Jeszcze w 2007 r. na profilaktykę HIV/AIDS przeznaczono 3,5 proc. wydatków na finansowanie Krajowego Programu Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS, ale w latach 2013 i 2014 było to już tylko 0,9 proc. W ocenie SKA tak znaczne uszczuplenie funduszy musiało spowodować radykalne ograniczenie działań podnoszących poziom wiedzy obywateli na temat HIV/AIDS oraz innych działań z zakresu profilaktyki.

 

Eksperci wskazują, że sytuację dodatkowo komplikuje stereotyp, że "HIV to problem narkomanów, prostytutek i gejów". "HIV dotyczy każdego, kto podejmuje, niezabezpieczone prezerwatywą kontakty seksualne z osobami o nieznanym statusie serologicznym" - podkreślają.

 

Problemy z finansowaniem, ale są pozytywne wyjątki

 

W raporcie SKA wskazano, że nawet wśród instytucji centralnych realizacja krajowego programu bywa symboliczna. Resort sportu i turystyki w 2014 r. na profilaktykę HIV/AIDS wydawał średnio 8 zł dziennie (3 tys. zł w skali roku).

 

- Za taką kwotę co wieczór można kupić paczkę trzech prezerwatyw i one przed HIV kogoś ochronią, ale kampanii na przykład wśród dziesiątków tysięcy polskich turystów udających się do krajów o podwyższonym ryzyku za to się już nie przeprowadzi. Podobnie - nie dotrze się do młodzieży na obozach treningowych czy zjeżdżających się na zawody sportowe - zauważa koordynator projektu z SKA Cezary Fidor.

 

Autorzy raportu przyznają, że brak działań nie musi wynikać ze złej woli urzędników, ale z kwestii finansowych, chociaż w niektórych resortach udało się wygospodarować większe środki. Przykładowo w MON w latach 2013-2014 na realizację programu wydano po ok. 100 tys. zł rocznie.

 

Dzięki temu m.in. prowadzono szkolenia dla dowódców i dla żołnierzy w ich jednostkach macierzystych. W tym samym okresie ok. 0,5 mln zł rocznie na przeciwdziałanie HIV/AIDS wydawał resort sprawiedliwości. Wydatki były związane m.in. z działaniami prowadzonymi w aresztach, zakładach karnych i placówkach wychowawczych dla młodzieży.

 

Najlepiej w łódzkim, zachodniopomorskim, lubelskim i małopolskim

 

Komitet podkreśla, że skuteczność profilaktyki HIV/AIDS w dużym stopniu uzależniona jest od działań na poziomie regionalnym i lokalnym.

 

SKA przyjrzał się wydatkom urzędów wojewódzkich i marszałkowskich oraz wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych, związanym z realizacją krajowego programu.

 

Po zsumowaniu tego, co na profilaktykę HIV/AIDS wydają wojewoda i marszałek, okazało się, że w czterech rekordowych województwach - łódzkim, zachodniopomorskim, lubelskim i małopolskim - w przeliczeniu na jednego mieszkańca wydaje sięśrednio 14 razy więcej niż w województwach o najniższych wydatkach w przeliczeniu na mieszkańca: mazowieckim, opolskim, podkarpackim i świętokrzyskim.

 

PAP