Goście grali równo i skutecznie. Podobnie jak w poprzednich dwóch pojedynkach dominowali w każdym elemencie gry, choć już nie tak wyraźnie jak we własnej hali. Asseco Resovia musiała uznać wyższość nowego mistrza Polski i straciła miano najlepszej drużyny w kraju.

 

Na początku pierwszego seta rzeszowianie prowadzili jednak nawet różnicą trzech punktów. Działo się tak za sprawą m.in. Thomasa Jaeschke i Bartosza Kurka. Szybko jednak siatkarze z Kędzierzyna-Koźla nadrobili stratę. Po pierwszej przerwie technicznej było już tylko 8:7 dla gospodarzy. Potem toczyła się bardzo wyrównana walka. Siatkarze Zaksy po raz pierwszy prowadzenie objęli za sprawą Belga Sama Deroo (15:14). Ostatecznie seta wygrali 25:23, a zakończył go środkowy Patryk Czarnowski.

 

W drugiej partii dominowała ZAKSA. Dobrze spisywali się m.in. Deroo oraz Francuz Benjamin Toniutti. Zespołowi trenera Andrzeja Kowala coraz trudniej było nawiązać wyrównaną walkę. Nie odwróciły losów seta zmiany i posadzenie na ławce Fabiana Drzyzgi oraz Bartosza Kurka. Skończyło się 25:21 dla gości, m.in. dzięki skutecznym zbiciom Dawida Konarskiego, jeszcze przed rokiem zawodnika Resovii.

 

Trzeci set także należał do siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, którzy bez trudu rozbili załamanych rzeszowian. 25:13 dla Zaksy.

 

Kędzierzynianie mistrzostwo Polski zdobyli po raz szósty. Poprzednim razem najlepszą drużyną w polskiej ekstraklasie byli w 2003 r. Z kolei Resovia mistrzostwo kraju wywalczyła siedem razy. Oba zespoły wystąpią w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów.

 

PAP