Z powodu niewystarczających wpływów ministerstwo chce zamknąć bankom i firmom ubezpieczeniownym możliwość obchodzenia podatku - ustaliło radio RMF FM.

 

Banki mogą obecnie obniżyć podatek np. poprzez zakup "na chwilę" rządowych obligacji skarbowych, od których nie odprowadza się podatku.

 

Uszczelnienie sposobu egzekwowania daniny może jednak oznaczać podwyżki opłat w bankach.

 

Resort już w lutym rozważał nowelizację

 

Pierwsze sygnały o tym, że ustawa o podatku bankowym może wymagać zmian, pojawiły się już w lutym po niespełna dwóch tygodniach jej funkcjonowania. 

 

- Ministerstwo finansów  obserwuje przenoszenie przez niektóre działające w Polsce banki z kapitałem zagranicznym udzielania kredytów za granicę. MF zbada, czy te praktyki są zgodne z prawem i nie oznaczają unikania opodatkowania - mówił ówczesny wiceminister finansów Konrad Raczkowski 9 lutego podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów.

 

Ma to być sposób na zmniejszenie wymiaru podatku bankowego. Wiceminister nie wykluczył wówczas, że z tego powodu trzeba będzie znowelizować ustawę. - Obserwujemy próbę osłabienia pozycji konkurencyjnej i naruszanie interesów akcjonariuszy polskich banków przez niektóre banki zagraniczne, które przenoszą udzielanie kredytów za granicę. Suma aktywów, która próbuje być wyprowadzona w ten sposób jest znacząca – powiedział.

 

Ustawa o podatku od niektórych instytucji finansowych przewiduje, że banki, firmy ubezpieczeniowe, SKOK-i i firmy pożyczkowe będą obłożone nowym podatkiem, wynoszącym rocznie 0,44 proc. wartości ich aktywów. Według bankowców i ekspertów zapłacą za to klienci.

 

rmf24.pl, money.pl, polsatnews.pl