Podjęta we wtorek uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego głosi, że "nieopublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności jakiegoś przepisu, uchyla domniemanie jego zgodności z konstytucją już z chwilą ogłoszenia wyroku". TK orzekł 9 marca, że kilkanaście zapisów nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, autorstwa PiS, jest niekonstytucyjnych. Według rządu nie był to wyrok i nie będzie publikowany.

 

Kulesza: jedynym wyjściem zmiana konstytucji

 

- Niestety dochodzi do niszczenia bezpieczeństwa praworządności w Polsce, zarówno poprzez działania jednej, jak i drugiej strony - powiedział rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza we wtorek odnosząc się do uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego.

 

Jak ocenił, jedynym wyjściem z konfliktu wokół TK i unormowania stanu prawnego w Polsce jest proponowana przez Kukiz'15 zmiana konstytucji. Przypomniał, że propozycja jego ugrupowania zakłada m.in. że to Trybunał Konstytucyjny publikuje własne orzeczenia. Jego zdaniem, taka poprawka może pogodzić wszystkie strony konfliktu wokół TK.

 

Poseł Kukiz'15 pytany o zapowiedź polityków PiS przyspieszenia prac nad nowelizacją ustawy o TK - w związku z uchwałą Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, ocenił, że jest to "zasłona, gra na czas".

 

- PiS markuje jakieś ruchy, zmierzające do rozwiązania konfliktu wokół Trybunału, a tak naprawdę czeka do momentu, kiedy kadencję kończy sędzia Andrzej Rzepliński i będzie można wybrać nowego przewodniczącego TK, który być może będzie postępował po myśli rządu i PiS - powiedział Kulesza.

 

Rzecznik klubu PiS Beata Mazurek zapowiedziała we wtorek, że jak najszybciej złożony w Sejmie zostanie projekt nowelizujący ustawę o TK, tak by zakończyć "szerzącą się anarchię".

 

Budka: dobra wiadomość dla Polaków

 

Zdaniem Borysa Budki, decyzja sędziów to dla Polaków dobra wiadomość. - Nic tak bardzo nie wzmacnia poczucia szanowania prawa, niż to, gdy sędziowie mówią jednym głosem - mówił na briefingu prasowym w Sejmie.

 

- Uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego jest niewątpliwie bardzo jasnym sygnałem, który pokazuje rządzącej większości, że już nie tylko oburzeni samorządowcy, nie tylko obywatele podpisujący się pod wieloma apelami do prezes Rady Ministrów o publikację wyroku, ale również sędziowie dopominają się szanowania w Polsce prawa i konstytucji - mówił.

 

Komentując postawę Prawa i Sprawiedliwości w konflikcie o TK Budka ocenił, że "PiS przypomina takiego szaleńca, który pędząc pod prąd na autostradzie zamyka oczy, a później otwiera i mówi: 'o, tysiące jadą pod prąd'". Zwrócił przy tym uwagę, że "to samo", co sędziowie SN mówi "każdy poważny głos w tej dyskusji", m.in Komisja Europejska, europarlament, byli prezydenci oraz rady wydziałów prawa polskich uczelni. - Rząd i obecna większość nie chce się jednak do tego przyznać, udając, że nic się nie dzieje - dodał.

 

Pytany przez dziennikarzy o znaczenie stanowiska sędziów SN dla obywateli, wiceprzewodniczący Platformy powiedział, że oznacza ono, że "do obywateli został wysłany jasny sygnał: sądy powszechne w Polsce będą stały na straży prawa; jeżeli TK orzeknie o niekonstytucyjności jakiejś ustawy, to wówczas sądy powszechne będą taki wyrok respektowały". - To bardzo dobry sygnał dla obywateli, to bardzo dobry sygnał dla samorządów, to bardzo dobry sygnał dla wszystkich Polaków, którzy chcą, by w Polsce dalej szanowana była konstytucja. Dlatego to bardzo dobry dzień dla polskiego wymiaru sprawiedliwości - mówił.

 

Odnosząc się do pytania o to, czy uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN może wpłynąć na niebezpieczeństwo powstania w Polsce chaosu prawnego, polityk ocenił, że przyjęta przez sędziów opinia obniża ryzyko zaistnienia "dualizmu prawnego". - Przypominam, że na podstawie obecnej konstytucji od każdej decyzji administracyjnej przysługuje skarga do sądu administracyjnego. Jeżeli sądy administracyjne będą również respektować wyroki TK, to nie grozi nam dualizm prawny" - powiedział Budka. "Obywatele będą tylko przez PiS skazani na to, by w każdej sprawie odwoływali się do sądu - dodał.

 

Kosiniak-Kamysz: rodzi się niebezpieczeństwo anarchii

 

- Sąd Najwyższy dąży do przestrzegania prawa i zasad demokratycznych, czyli rozdzielności trzech władz (ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej) w Polsce - powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Stwierdził też, że PiS "bierze coraz więcej środowisk na celownik", jak np samorządy. - Widać, że mogą do tego dołączyć sądy - dodał.

 

Zdaniem szefa ludowców kryzys konstytucyjny rodzi niebezpieczeństwo wykopania podziału związanego z uznawaniem lub nieuznawaniem wyroków TK. - Rodzi się niebezpieczeństwo anarchii - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

 

Według niego do rozwiązania kryzysu wokół TK potrzebna jest dobra wola, której w PiS nie widać, a pogarszająca się opinia o Polsce odbije na gospodarce. - To powinno być powodem do zmartwienia dla rządzących, ale widzę, że oni wolą zamknąć się w oblężonej twierdzy i walczyć z wiatrakami - powiedział szef ludowców.

 

PAP