Kahraman uważa, że "w nowej ustawie zasadniczej nie powinno być sekularyzmu". Agencja Reutera ocenia, że ta wypowiedź może sygnalizować chęć zerwania z zasadami, które legły u podstaw współczesnej Turcji.

 

Rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), mająca korzenie islamskie, dąży do zmiany obecnej konstytucji, pochodzącej z okresu po wojskowym zamachu stanu z 1980 r.

 

Krytycy obawiają się zbyt dużej koncentracji władzy w rękach prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który chciałby zastąpić obecny system parlamentarny systemem rządów prezydenckich. Władze w Ankarze zapewniają, że podstawą nowej konstytucji będą europejskie standardy w dziedzinie praw człowieka.

 

Erdogan publicznie wyrażał opinię, że obowiązujący w kraju system parlamentarny jest przestarzały i wymaga zmiany. Jego zdaniem prezydent wyłaniany w wyborach powszechnych powinien mieć większe kompetencje niż obecnie, kiedy "pełni funkcję czysto symboliczną".

 

PAP