W sumie sztafeta pokona około 5500 km. Jej celem jest polskie morze, a dokładnie gdańskie molo, na które uczestnicy planują dotrzeć za tydzień.

 

W tym czasie biegacze pokonają dystans ok. 1500 km kierując się cały czas na północ. Będą się zmieniać co 20 km. Kolarze, którzy będą robić zmiany co 100 km, objadą Polskę wokół zapisując na licznikach ponad 4000 km, a następnie podążą śladem biegaczy, tak aby wszyscy wspólnie przekroczyli linię mety.

 

Litry potu w szczytnej sprawie

 

"Pomarańczowa poMOC" wystartowała, by pomóc 16 dzieciom, które wymagają długiej i kosztownej rehabilitacji. Są wśród nich osoby z dziecięcym porażeniem mózgowym, po wypadkach, z rzadkimi chorobami genetycznymi, czy genetycznymi wadami.

 

 

 

Każde dziecko ma swoją fundację i konto, na które sponsorzy oraz ludzie dobrego serca mogą wpłacać pieniądze. By pomóc, wystarczy je odszukać na stronie sztafety.

 

Organizatorzy sztafety chcą również dodać sił ludziom walczącym z depresją. "Wyciągamy rękę do osób, które zatraciły radość z życia i poddały się depresji - chcemy pomóc im wyjść z cienia i dać możliwość cieszenia się każdym dniem oraz możliwościami jakie daje sport. Uwierz w siebie - nie ma rzeczy niemożliwych! My to wiemy, a wkrótce wiedzieć będzie cały kraj! Zarazimy pozytywnie każdego - to gwarantowane!" - napisano na stronie internetowej "Pomarańczowej poMOCY".