Pierwsze przypadki nieżytu żołądkowo-jelitowego, który wywołuje wymioty, gorączkę i biegunkę, zgłaszano już dwa tygodnie temu. W sumie doszło do 4146 zachorowań, sześć osób hospitalizowano.

 

- Jest to pierwszy w ogóle raz na świecie, żeby w butelkowanej wodzie znaleziono tego norowirusa - oświadczył profesor mikrobiologii Albert Bosch z Uniwersytetu Barcelony, który przeprowadził badania skażonej wody.

 

- Mogło to być przypadkowe zanieczyszczenie fekaliami, ale zazwyczaj zdarza się to w przypadku wody z kranu, gdy odchody w jakiś sposób dostaną się do czystej wody. Ale tutaj mówimy o wodzie butelkowanej, a my nadal nie wiemy, jak to się mogło stać - powiedział profesor.

 

Skażona woda znajdowała się w partii rozlewanej w Andorze przez firmę Eden Springs. Firma już ponad tydzień temu ogłosiła, że prewencyjnie wycofuje z rynku ponad 6 tysięcy 19-litrowych butli. Skażona woda trafiła do 925 przedsiębiorstw w Barcelonie i w mieście Tarragona, 100 km na południe.

 

Pierwsze przypadki nieżytu zarejestrowano 15 kwietnia.

 

PAP