- W drugim wariancie obejmującym rezydentów - zarówno osoby, które wyjechały z Polski na dłużej niż 12 miesięcy, jak i osoby, które sprowadziły się do nas - prognoza zakłada 34,9 mln mieszkańców w 2050 r. - mówił we wtorek w Sali Kolumnowej Sejmu były prezes GUS prof. Janusz Witkowski.

 

Według prof. Witkowskiego obecna nowa polityka rodzinna, m.in. związana z programem 500+ może zmienić te dane. Zaznaczył, że nie ma w tej chwili precyzyjnej odpowiedzi na ten temat, ale naukowcy przyjęli szacunkowe wskaźniki. Wyliczyli w symulacji, że do początku lat trzydziestych liczba urodzeń - ze względu na obecną strukturę płci i liczbę kobiet - ma spadać, a po 2034 roku liczba urodzeń będzie się nieznacznie zwiększać.

 

- Taki rozkład w czasie zmian w liczbie urodzeń wynika z opóźnionych w czasie efektów programu 500+, nie tylko w zakresie poziomu dzietności, ale także liczby kobiet w wieku rozrodczym - mówił były prezes GUS.

 

Jak zaznaczył, w wyniku programu niestety nie można się spodziewać całkowitego zahamowania spadku liczby ludności, ale jedynie znaczące spowolnienie tego procesu. Efekty będą coraz większe w miarę zbliżania się do końcowego punktu prognozy - 2050 r. - wyjaśnił.

- Dzięki wyższym urodzeniom liczba ludności w 2050 roku może wynieść 35,7 mln osób, a więc o ponad 1,7 mln więcej, niż według dotychczasowej prognozy GUS z 2014 r. - podkreślił prof. Witkowski.

 

Zachęta dla rodzin

 

Zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, która uczestniczyła w konferencji, program istotnie przyczyni się do zwiększenia liczby ludności w Polsce. - To zachęta, żeby więcej dzieci rodziło się w polskich rodzinach, do zmiany obecnego modelu rodziny. To jest budowanie bezpieczeństwa materialnego rodzin - zaznaczyła.

 

- Tej demografii, tych wskaźników, które już są, nie da się zmienić, ale tę przyszłości demograficzną - absolutnie tak - podkreśliła minister. - Kryzys demograficzny jest faktem, depresja demograficzna trwa przynajmniej od 25 lat. Wskaźniki dzietności są dramatycznie złe, więc trzeba było ten stan próbować zmienić i 500+ to robi - stwierdziła Rafalska.

 

Zgodnie z symulacjami nadal w 2050 r. mieszkańców Polski będzie mniej niż obecnie i rząd będzie próbował również innych sposobów, by to zmienić - zaznaczyła minister. - Trudno uwierzyć, że nagle model rodziny 2+2 - rodzice i dwoje dzieci, raptem stanie się modelem 2+3, czy 2+4, niemniej działania rządu w ramach polityki rodzinnej będą próbowały temu zaradzić - podkreśliła.

 

Minister rodziny zaznaczyła, że oprócz 500 plus rząd chce nadal stwarzać jak najlepsze warunki dla rodzin i wychowania dzieci. Dotyczy to nie tylko jej resortu, ale też spraw dotyczących mieszkań, poprawy opieki zdrowotnej, ale też opieki nad osobami starszymi.

 

PAP