Za euro trzeba zapłacić ponad 4 zł 40 gr, za dolara ponad 3,90 zł, a za franka szwajcarskiego ok. 4 zł 2gr. Za franka płacono po raz pierwszy powyżej 4 zł od 29 lutego. Euro jest najdroższe od 18 lutego, a dolar od 9 marca.

 

- Złoty stracił dziś kolejne kilka groszy wobec głównych walut, co wywindowało kursy dewiz do najwyższych poziomów od ponad dwóch miesięcy. W ostatnich dniach roboczych euro, frank i dolar podrożały o 15 groszy, a funt aż o 26 groszy - powiedział analityk Domu Maklerskiego mBanku Szymon Zajkowski .

 

Przyczyn może być kilka. Analitycy wskazują obawy o obniżkę oceny ratingowej Polski przez agencję  Moody’s, wciąż możliwa ustawę o przewalutowaniu kredytów walutowych, która może silnie uderzyć w cały sektor bankowy oraz  zapiski z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, które wzbudziły spekulacje o możliwych obniżkach stóp procentowych. Aktualizacja ratingu ma zostać opublikowana 13 maja, co oznacza że do tego czasu złoty może pozostawać słaby.

 

Waluty raczej pozostaną drogie


- Raczej nie należy oczekiwać rychłego powrotu do umocnienia złotego. Polska waluta może być pod dodatkową presją, jeżeli w środę Rezerwa Federalna USA otworzy furtkę do podwyżki stóp na czerwcowym posiedzeniu. W tej sytuacji euro może rosnąć w kierunku 4,45 zł, a dolar do poziomu 4 zł - spodziewa się Szymon Zajkowski.

 

Droższego euro oczekuje Karolina Bojko-Leszczyńska z Domu Maklerskiego EFIX.  - Istnieje obawa że kurs  będzie w najbliższym czasie testował styczniowe maksima, stanowiące jednocześnie najwyższy poziom od 2011 roku , czyli 4,51 zł - oceniła.

 

PAP, polsatnews.pl