- Mężczyzna jest przesłuchiwany do sprawy, którą sam sprokurował, czyli samouwolnienia - powiedział polastnews.pl Jarosław Janicki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

 

Dziś mężczyzny poszukiwało kilkudziesięciu policjantów i patrol straży granicznej z psem. Wytypowano kilka posesji, na terenie których mógł się ukrywać.

 

Do zatrzymania doszło właśnie w jednym z takich miejsc ok. godz. 14. Zbieg skrył się w pobliżu sąsiadującej z Janowem Podlaskim gminy Konstantynów. Policja ustala, czy ktoś pomagał mu się ukrywać oraz w jaki sposób oswobodził się z kajdanek, które miał założone z tyłu ciała.

 

Trwa również postępowanie wewnętrzne w komendzie.

 

- Wydział kontroli sprawdza, czy policjanci popełnili błędy lub nie zachowali procedur związanych z doprowadzeniem do aresztu. Jeśli tak było, zostaną wobec nich wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne - poinformował Janicki.

 

polsatnews.pl