Decydującą o wyłonieniu mistrza bramkę zdobył w Rzymie w końcówce spotkania Belg Radja Nainggolan.

 

Czyste konto zachował bramkarz Wojciech Szczęsny, który popisał się ważnymi interwencjami. Kilka razy zatrzymał najlepszego strzelca ligi Argentyńczyka Gonzalo Higuaina, natomiast w 83. minucie po strzale Słowaka Marka Hamsika Polaka wspomógł jeden z obrońców, który odbił piłkę zmierzającą do siatki.

 

 

Juventus, który pokonał w niedzielę na wyjeździe Fiorentinę 2:1, słabo rozpoczął sezon i po kilku kolejkach był sklasyfikowany w dolnej połowie tabeli.

 

Później jednak zanotował niezwykłą serię 24 zwycięstw w 25 meczach i wysunął się na zdecydowane prowadzenie. W poniedziałek triumfował w ekstraklasie po raz 32. w historii - nie licząc dwóch tytułów, które zostały mu odebrane w wyniku afery korupcyjnej we włoskim futbolu.

 

 

"Stara Dama" zgromadziła 85 punktów, Napoli ma 73, a Roma - 71. To oznacza, że te dwie ostatnie ekipy będą do końca walczyć o tytuł wicemistrza, który daje bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

 

Zespół z trzeciego miejsca musi przebrnąć eliminacje. Czwarty Inter Mediolan ma 64 "oczka".

 

Triumf Juventusu był w dużej mierze zasługą młodych zawodników, którzy wyrastają na duże gwiazdy futbolu.

 

23-letni Francuz Paul Pogba, którego sprzedaż, zdaniem klubu, mogłaby przynieść nawet 100 mln euro, a także o kilka miesięcy młodszy, mający polskie korzenie Argentyńczyk Paulo Dybala pozostaną w Turynie.

 

 

- W historii Juventusu najlepsi piłkarze bardzo rzadko opuszczali zespół, chyba że sami tego chcieli. Paul i Dybala chcą zostać, są częścią rdzenia tej drużyny i nie zamierzamy ich sprzedawać - zapewnił prezes Giuseppe Marotta.

 

Pogba stał się liderem drugiej linii po tym, jak z klubu odszedł weteran Andrea Pirlo, natomiast Dybala przyćmił doświadczonego Chorwata Mario Mandzukica, zdobywając 16 bramek ligowych w tym sezonie.

 

- Skupimy się na ulepszaniu składu, tak jak poprzedniego lata, i powalczymy w przyszłym sezonie o triumf w Lidze Mistrzów. Sama Serie A to trochę za mało. W tym roku trudno było przełknąć odpadnięcie z Champions League - zostaliśmy wyeliminowani w ostatniej akcji Bayernu Monachium i za rok musi nam pójść lepiej - powiedział trener Massimiliano Allegri.

 

 

O godzinie 17 rozpoczęło się spotkanie Verony (w wyjściowym składzie znalazł się Paweł Wszołek) z AC Milan. Jeśli gospodarze nie zdobędą przynajmniej punktu, spadną z ekstraklasy.

 

Z kolei o 19 walczące o utrzymanie Carpi podejmie Empoli, którego piłkarzami są bramkarz Łukasz Skorupski (kontuzjowany) oraz pomocnik Piotr Zieliński.

 

 

PAP