Wskazał, że kolejne już w Nieci miejsce kultu muzułmańskiego, czyli najnowszy meczet en-Nour (Oświecenie), przewidziany dla dużej liczby wiernych i poza modłami oferujący szeroki program nauczania islamu i różnych zajęć, budzi niepokój francuskich służb wywiadowczych. Dodał, że finanse na jego budowę pochodziły z zagranicznych funduszy niepodlegających jakiejkolwiek kontroli.

 

Dlatego mer z Partii Republikańskiej, z poparciem rady miejskiej, ma zaskarżyć zgodę na otwarcie meczetu wydaną przez miejscowego prefekta, czyli lokalnego przedstawiciela obecnego socjalistycznego rządu. Zgodził się on na funkcjonowanie obiektu, którego budowa zaczęła się w 2012 roku, pod warunkiem, że miejsce to będzie "niezależne od jakichkolwiek wpływów zagranicznych" i będzie wyrazem "reprezentatywnej wspólnoty kultu muzułmańskiego w Nicei i departamencie".

 

Przedstawiciel opozycyjnych w radzie miasta socjalistów, radny Patrick Allemand skrytykował mera, twierdząc, że daje pożywkę dla populizmu oraz stygmatyzuje miejscową wspólnotę muzułmańską.

 

Arabia Saudyjska od lat oskarżana jest o eksportowanie jednego z najbardziej ekspansywnych i fundamentalistycznych odłamów islamu, czyli wahhabizmu poprzez finansowanie zagranicznych meczetów i ośrodków kultury islamskiej. Wielu krytyków uważa, że oparta na wahhabiźmie ideologia wroga innym odłamom islamu, religiom czy nawet zachodniej kulturze, prowadzi do radykalizacji młodzieży i legła u podstaw działalności dżihadystycznych organizacji terrorystycznych.

 

PAP