Zanieczyszczenia najmniejszymi pyłami zawieszonymi (o średnicy 2,5 mikrometra lub mniejszej) są groźne, ponieważ jako mniejsze łatwiej przedostają się do płuc. Przyczyniają się nie tylko do poważnych chorób układu oddechowego, ale też do rozwoju chorób sercowo-naczyniowych.

 

Mają też wpływ na przebieg ciąży. - Wszystkie kobiety w ciąży są potencjalnie narażone - mówi Emily DeFranco, jedna z autorek badania.

 

Zdaniem naukowców, obniżając poziom pyłów zawieszonych w powietrzu poniżej limitów wyznaczonych przez Agencję Ochrony Środowiska, można by zmniejszyć odsetek porodów przedwczesnych wśród kobiet szczególnie zagrożonych o 17 proc.. To przełożyłoby się na spadek liczby wcześniaków w całej populacji USA o 2,2 proc. 

 

Im bardziej zaawansowana ciąża, tym ryzyko większe

 

Naukowcy zauważyli też, że poziom ryzyka przedwczesnego porodu wzrastał u kobiet w trzecim trymestrze ciąży. Do grupy szczególnego ryzyka zaliczono również ciężarne w wieku co najmniej 40 lat, Afroamerykanki oraz kobiety, które nie miały właściwej opieki w okresie ciąży bądź były gorzej wykształcone.

 

O tym, że zanieczyszczenie powietrza może mieć negatywny wpływ na ciężarne i ich potomstwo świadczą też wyniki wcześniejszego badania zespołu dr DeFranco.

 

W 2015 r. opublikowała ona pracę wskazującą, że ekspozycja na duże stężenie pyłów zawieszonych w trzecim trymestrze ciąży ma związek z wyższym o 42 proc. ryzykiem zgonu wewnątrzmacicznego.

 

www.cincinnatichildrens.org