Celem ofensywy prowadzonej w południowo-wschodnim Jemenie było przede wszystkim odbicie z rąk dżihadystów Al-Mukalli, stolicy regionu Hadramaut, która znajdowała się pod kontrolą Al-Kaidy od kwietnia 2015 r. - podała w poniedziałek agencja prasowa Arabii Saudyjskiej SPA.

 

Miasto zostało odbite w niedzielę przez siły wojskowe Jemenu wspierane przez jednostki specjalne Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Opór oddziałów Al-Kaidy był symboliczny - podaje agencja AFP.

 

Kraj pogrążony w chaosie

 

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, kiedy to społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Tylko południowa część kraju wraz z Adenem podlega uznawanemu przez wspólnotę międzynarodową i popieranemu przez Rijad rządowi. Jego władza jest jednak w znacznej mierze iluzoryczna, co wykorzystują aktywne na południu i częściowo wschodzie kraju Państwo Islamskie oraz Al-Kaida.

 

Sunnicka koalicja arabska zwalcza od marca 2015 roku wspieranych przez Iran szyickich rebeliantów Huti, kontrolujących Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju.

 

Nie ustają wysiłki międzynarodowe na rzecz pokojowego uregulowania konfliktu. Ostatnia sesja prowadzonych pod egidą ONZ negocjacji między rządem a rebeliantami miała miejsce w kwietniu.

 

Według ONZ od marca ub. roku zginęło w Jemenie ok. 6,3 tysiąca osób, z czego połowę stanowili cywile.

 

PAP