- To niesprawiedliwy wyrok  - powiedział Dragnea. Dodał, że w porozumieniu z kolegami postanowił pozostać na czele Partii Socjaldemokratycznej PSD, aby "nie destabilizować partii" sześć tygodni przed wyborami lokalnymi i siedem miesięcy przed wyborami parlamentarnymi.

 

Dragnea, skazany w pierwszej instancji w maju ubiegłego roku na rok więzienia w zawieszeniu, był oskarżony o łamanie prawa, w tym przekupstwo i fałszowanie kart do głosowania podczas referendum w sprawie odsunięcia od władzy rywala PSD, centroprawicowego prezydenta Traiana Basescu. Referendum w sprawie impeachmentu pogrążyło kraj w kryzysie konstytucyjnym i wywołało krytykę ze strony USA i Unii Europejskiej za uchybienia prawne.

 

Ostatecznie referendum okazało się nieważne z powodu niskiej frekwencji i prezydent Basescu pozostał u władzy do końca swojego mandatu w 2014 roku.

W procesie tym sądzono także 74 urzędników, w tym członków komisji wyborczych.

 

Po wyroku pierwszej instancji Dragnea opuścił stanowisko przewodniczącego PSD. Jednak w listopadzie ub. roku został ponownie wybrany na szefa partii, gdy z tej funkcji zrezygnowałówczesny premier Victor Ponta, oskarżany o korupcję.

 

PAP