W raporcie podkreślono, że podatek bankowy w Polsce jest rozwiązaniem potrzebnym, a nawet koniecznym - nasz kraj jest bowiem w nielicznym gronie państw UE, które zdecydowały się tak późno wprowadzić tę regulację. Zdaniem autorów raportu podatek taki należało wprowadzić znacznie wcześniej.


"Duże wątpliwości wzbudza konstrukcja podatku bankowego wprowadzonego w Polsce. Szczególnie, jeśli chodzi o opodatkowywanie aktywów w okresach jednomiesięcznych" - napisano w raporcie.


Autorzy dokumentu uważają, że bardziej właściwe byłoby wprowadzenie rozliczenia rocznego na podstawie zaudytowanego sprawozdania finansowego przy miesięcznych zaliczkach na podatek.


"Szacowane wpływy nie zostaną osiągnięte"


Raport zaznacza, że przyjęta konstrukcja podatku jest podatna na jej obchodzenie. Dlatego - jak czytamy w opracowaniu - z niepokojem należy patrzeć na szacunki resortu finansów co do przewidywanych wpływów z tego podatku. W raporcie wskazano, że w pierwszej, dość optymistycznej wersji, Ministerstwo Finansów szacowało wpływy z podatku bankowego w 2016 r. na 6,5-7 mld zł; aktualne założenia mówią o wpływach sięgających 5 mld zł.


„Mając na względzie skuteczność rozwiązań pozwalających instytucjom finansowym minimalizować płacenie tego podatku, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że przewidywane wpływy nie zostaną osiągnięte na poziomie szacowanym przez MF” - napisano w raporcie.


Różne drogi unikania podatku


W dokumencie wskazano na kilka możliwości unikania opodatkowania podatkiem bankowym.


Po pierwsze instytucje finansowe mają możliwość przerzucania kosztów opodatkowania lub ich części na klientów. "Polityka podnoszenia opłat i prowizji skumulowała się w okresie, kiedy było już wiadomo, jakie koszty będą musiały ponieść banki z tytułu wprowadzenia podatku bankowego" - zwrócono uwagę w raporcie.


Jak głosi raport, klasycznym przejawem agresywnego unikania opodatkowania podatkiem bankowym jest praktyka instytucji finansowych określana jako "sztuczne przerzucanie portfela kredytowego pomiędzy oddziałami banku".


Instytucje finansowe mogą też zmniejszyć podstawę opodatkowania o wartość aktywów w postaci skarbowych papierów wartościowych, czyli zamienić aktywa opodatkowane na nieopodatkowane - zaznaczono.


"Oczywiście nie może wzbudzać kontrowersji ten przepis, jeżeli będzie wykorzystywany przez banki do realizacji jego polityki inwestycyjnej. Natomiast regulacja ta może wzbudzać spore wątpliwości ze względu na możliwość wykorzystania jej do agresywnego unikania opodatkowania" - napisano w raporcie.


Właśnie z tym zjawiskiem - wskazano w dokumencie - należy kojarzyć gwałtowny wzrost popytu na zakup obligacji skarbowych w br. W tym roku po raz pierwszy od pięciu lat krajowe banki zakupiły więcej obligacji skarbowych niż inwestorzy zagraniczni. O ile w latach 2007-09 banki zwiększyły swój portfel skarbowych papierów wartościowych o 66,3 mld zł, w latach 2013-2015 - o 80 mld zł, to tylko od stycznia do lutego 2016 r. powiększył się on o ponad 39 mld zł.


Międzynarodowe grupy z większymi możliwościami


Zgodnie z raportem do uniknięcia opodatkowania podatkiem bankowym może też posłużyć wprowadzenie programu naprawczego.


"Wzbudzać może niepokój fakt, iż prowadzone są prace - przez wyspecjalizowane firmy - nad instrumentami i konstrukcjami, które będą ułatwiały »czasowe« obniżanie wartości aktywów na koniec każdego miesiąca, by zminimalizować opodatkowanie instytucji finansowych" - napisano w raporcie.


Wskazano przy tym, że szczególnie to dotyczy instytucji, które funkcjonują w ramach międzynarodowych grup kapitałowych. Znacznie mniejsze możliwości w tym zakresie mają instytucje krajowe bez oddziałów w innych państwach, a tym bardziej spółek powiązanych kapitałowo.


"Analizując doświadczenia państw, które wcześniej wprowadziły podatek bankowy, nie można wykluczyć strategii instytucji finansowych, które na potrzeby optymalizacji podatkowej będą rozbudowywały swoje struktury międzynarodowe" - dodano.


Polskie rozwiązania "egzotyczne"


Jak wynika z konkluzji, może to się przyczynić do zachwiania konkurencji między bankami posiadającymi rozbudowaną międzynarodową strukturę organizacyjną a bankami będącymi jedynie jednostkami krajowymi.


- Raport potwierdza, niestety, że w Polsce ma miejsce międzynarodowe unikanie opodatkowania. Nie wszystkie formy optymalizacji podatkowej możliwe do zastosowania zostały opisane w raporcie. Jest ich więcej i wszystko wskazuje na to, że będą przygotowywane kolejne - powiedział kierownik Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH prof. Dominik Gajewski.


Jego zdaniem duże możliwości uniknięcia zapłaty podatku bankowego to wynik błędów popełnionych podczas prac nad podatkiem i pośpiechu. - Szkoda, że projektodawcy nie wyciągnęli wniosków z funkcjonowania podobnych przepisów w innych krajach. Wyniki np. z Wielkiej Brytanii czy Niemiec są bowiem obiecujące - zaznaczył Gajewski.


Szef CASP ocenił, że zastosowane w Polsce rozwiązania są "niespotykane nigdzie indziej, wręcz egzotyczne".


- Mam nadzieję, że raport posłuży nie tyle obnażeniu błędów, ale pokaże, jak poprawić konstrukcję podatku, aby był on skutecznym narzędziem zwiększania wpływów budżetowych - dodał prof. Gajewski.


Podatek bankowy wszedł w życie 1 lutego br. Stawka podatku wynosi 0,44 proc. od wartości aktywów.

 

PAP