Volkswagen zmuszony był utworzyć rezerwę w wysokości 16,2 mld euro na pokrycie spodziewanych kosztów związanych ze skutkami skandalu dotyczącego manipulacji testami spalin.

 

W 2014 roku koncern wygospodarował zysk w wysokości 11 mld euro.

 

Afera spalinowa

 

We wrześniu Volkswagen przyznał się do instalowania w swoich autach oprogramowania pozwalającego na manipulowanie pomiarem emisji spalin i zaniżanie pomiaru emisji tlenku azotu. Dotyczy to ok. 11 milionów samochodów tego koncernu na świecie. Sytuacja pogorszyła się jeszcze, gdy w listopadzie najpierw wyszło na jaw, że Volkswagen mógł zaniżać poziom zużycia paliwa i emisji CO2 w przypadku ok. 800 tys. aut, głównie z silnikami diesla, a później - że problem ten może dotyczyć większej liczby samochodów na benzynę, niż poprzednio zakładano.

 

Obroty koncernu w 2015 roku wyniosły 213,3 mld euro i były wyższe o 5,4 proc. niż rok wcześniej.

 

Zarząd i rada nadzorcza koncernu postanowiły pomimo strat zaproponować zgromadzeniu akcjonariuszy wypłacenie dywidendy w wysokości 0,11 euro za akcję zwykłą i 0,17 euro za akcję uprzywilejowaną. Rok wcześniej akcjonariusze dostali 4,80 i 4,86 euro za akcję.

 

Część wypłat dla zarządu wstrzymana

 

Koncern postanowił wstrzymać wypłatę 30 proc. ruchomych wynagrodzeń członków zarządu. Środki zostaną zamienione na akcje i odłożone. Po upływie trzech lat będą oni mogli odzyskać zamrożone wynagrodzenie, jeśli kurs akcji wzrośnie w tym czasie o co najmniej 25 proc.

 

Szef rady nadzorczej Hans Dieter Poetsch zrezygnował na własne życzenie z wynagrodzenia w wysokości 2,3 mln euro.

   

Jak pisze agencja dpa, ostatni raz Volkswagen zanotował stratę w 1993 roku - 1,94 mld marek, czyli około miliarda euro. 

 

PAP