- Rząd w tej chwili zajmuje się tym, co do niego należy, czyli pracuje nad kolejnymi zmianami, projektami i programami. Każdy z ministrów odpowiada za swój resort, za to, co w tym resorcie się dzieje i każdy z ministrów będzie oceniany. Ja takiej oceny ministrów będę również dokonywać. Ja również będę oceniana. To jest normalna rzecz - komentowała premier.

 

- My w tej chwili koncentrujemy się na rządzeniu. Nie widzę powodu do dyskusji o zmianach w rządzie. Widzę powód do dyskusji o tym, co rząd powinien robić w następnych tygodniach, miesiącach i w jaki sposób wprowadzać te zmiany, do których zobowiązaliśmy się w stosunku do wyborców w kampanii - podkreśliła szefowa rządu.

 

Porozumienie klimatyczne "spełnia nasze oczekiwania"

 

- Wracamy do polityki, która z jednej strony ma chronić klimat, a z drugiej nie uderza w naszą gospodarkę - powiedziała Beata Szydło.

 

Zaznaczyła, że wzięte pod uwagę zostały wszystkie postulaty, na których stronie polskiej zależało. - Przede wszystkim to, że specyfika gospodarek narodowych będzie brana pod uwagę, że wszystkie państwa, również te globalne, duże gospodarki, muszą ratyfikować porozumienie. Oczywiście to jest dopiero pierwszy etap, dlatego że po popisaniu trzeba wprowadzić te zapisy w życie. Tu jest ważna kwestia, o której nie można zapominać jeśli chodzi o Polskę czyli kwestia lasów. To porozumienie, mogę powiedzieć z satysfakcją, spełnia nasze oczekiwania - oceniła premier.

 

Dodała, że "rola Polski przy przygotowywaniu tych zapisów jest ogromna". - Możemy dzisiaj powiedzieć, że wracamy do polityki klimatycznej, która z jednej strony ma chronić klimat, bo na tym wszystkim zależy i zdajemy sobie sprawę z tych wyzwań, a z drugiej strony jest to polityka bardzo rozsądna, która dla Polski jest gwarancją tego, że nie będziemy mieli w tej chwili dylematów czy wdrażać politykę klimatyczną, która uderza w naszą gospodarkę - powiedziała.

 

Pytana o zobowiązania Polski, Szydło odpowiedziała: - My zobowiązujemy się do tego, żeby chronić klimat, żeby prowadzić politykę, rozsądną, racjonalną, ale my mówimy, że polityka klimatyczna ma być polityką, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom poszczególnych państw.

 

W Nowym Jorku ponad 160 krajów podpisuje w piątek globalne porozumienie klimatyczne, wynegocjowane w Paryżu pod koniec 2015 roku.

 

PAP