Po zejściu na ląd stwierdziła co prawda, że migranci "nie mają kombinezonu ratunkowego, więc nie można tego porównywać", jednak słowa te tylko rozsierdziły przeciwnych tego typu politycznym zagraniom. Zwłaszcza w obliczu tragedii imigrantów, którzy przeprawiając się z Turcji do wybrzeży Lesbos zwykłymi pontonami, stracili życie.

 

 

Zdjęcia i film przedstawiający norweską minister wyskakującą z łodzi ratunkowej, a następnie wyławianą z morza, obiegły krajowe media. I wywołały ostrą krytykę na portalach społecznościowych; internauci wyczyn norweskiej minister określili jako "żenujący" i przytaczali opinie światowych mediów, które - jak zwracali uwagę - "wyśmiały" przedstawicielkę norweskiego rządu.

 

 

Przeciwna imigrantom

 

Listhaug, należąca do skrajnie prawicowej niechętnej imigrantom Partii Postępu, objęła stanowisko w grudniu zeszłego roku. Minister zaproponowała zaostrzenie zasad przyjmowania migrantów, m.in. utrudnienie uchodźcom sprowadzania rodzin do Norwegii i zaostrzenie wymagań dla uzyskania pozwoleń na stały pobyt.

 

W 2015 roku do Norwegii przez wszystkie granice przybyło ok. 31 tys. migrantów. Według Listhaug w 2016 roku o azyl w tym kraju może ubiegać się 10-100 tys. ludzi.

 

Norwegia nie należy do Unii Europejskiej, ale podobnie jak Szwecja jest częścią strefy Schengen.

 

PAP, Washington Post