Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła wydatki czterech spółek grupy PKP (PKP S.A., PKP Informatyka, PKP Energetyka i PKP Intercity). W latach 2012-2014 zawarły one ponad tysiąc umów na usługi doradcze i eksperckie, na które wydano ponad 171 mln zł. NIK zbadała 68 umów, za które zapłacono ok. 24 mln zł i oceniła działania spółek w tym zakresie "negatywnie". Raport z kontroli został opublikowany 15 kwietnia.

 

Ministerstwo reaguje


Po tygodniu od jego upublicznienia minister infrastruktury i budownictwa złożył do Prokuratury Rejonowej Warszawa - Śródmieście zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na "wyrządzeniu znacznej szkody majątkowej, przez nadużycie udzielonych uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, przez osoby upoważnione do zajmowania się sprawami majątkowymi w spółkach z Grupy PKP" - poinformowała polsatnews.pl Elżbieta Kisil, rzecznik prasowy resortu.


W przypadku 6 zbadanych przez NIK umów (10 proc. spośród liczby umów skontrolowanych), na które wydano 841,2 tys. zł,  Izba stwierdziła, że ich wyniki nie zostały wykorzystane przez zleceniodawców. "Zachodzi więc podejrzenie, że przy zawieraniu tego rodzaju umów wyrządzono zlecającym je spółkom znaczną szkodę majątkową, będącą skutkiem nadużycia udzielonych uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez osoby upoważnione do zajmowania się sprawami majątkowymi i prowadzenia spraw spółek" - oceniło ministerstwo.

 

1,5 mln wydane niezasadnie


Według raportu NIK wśród 68 zbadanych spraw w przypadku 10 umów, o wartości blisko 1,5 mln zł, powierzanie prac zewnętrznym firmom było niezasadne. Izba stwierdziła również, że 40 z 68 zamówień na usługi doradcze i eksperckie udzielono w trybie z wolnej ręki.


Zdaniem Izby najpilniejszą kwestią jest konieczność wyeliminowania przez spółki Grupy PKP z obszaru zamówień na usługi doradcze i eksperckie mechanizmów korupcjogennych (m.in. dowolności postępowania oraz słabości kontroli i nadzoru).

 

polsatnews.pl