Wcześniej podawano, że w wyniku wybuchu zginęło 13 osób. 19 osób wciąż pozostaje w szpitalu, 13 z nich jest w stanie ciężkim.


Eksplozja nastąpiła w środę po południu czasu lokalnego w porcie Coatzacoalcos w południowo-wschodnim Meksyku, w jednym z największych hubów eksportowych ropy naftowej Pemexu.


Wyciek z nieznanego źródła


Dyrektor koncernu Jose Antonio Gonzalez Anaya powiedział w rozmowie z radiem, że doszło do wycieku, którego źródła wciąż nie ustalono.
W wyniku wybuchu uwolniła się chmura szkodliwych substancji chemicznych, ale według Pemexu sytuacja została opanowana i nie ma zagrożenia dla ludzi.


Wciąż jednak w odległości 2 km od zakładów wyczuwalny jest silny odór substancji chemicznych - podaje agencja Associated Press.

 

PAP