W czwartek przez około 30 minut strony parlamentu oraz ministerstw finansów, obrony, rolnictwa i inne nie działały albo działały z zakłóceniami.

 

Policja wszczęła śledztwo, ale wstępnie nie potrafiła podać, kto może być odpowiedzialny za przeprowadzenie ataków w czwartek i wcześniej.

 

Litewskie rządowe strony internetowe były najsilniej atakowane 11 kwietnia, kiedy na Litwie zorganizowano spotkanie Tatarów z zajętego w 2014 roku przez Rosję Krymu.

 

Arvydas Żvirblis z agencji ds. cyberbezpieczeństwa Infobalt powiedział, że "tego rodzaju skoordynowane ataki są nie do przewidzenia i mogą wyrządzić poważne szkody". Dodał, że Litwa powinna podnieść poziom zabezpieczeń w sieci w celu obrony przed cyberatakami.

 

PAP