- Raport jest gotowy i został przekazany ministrowi energii, który zdecyduje o terminie przedstawienia wniosków opinii publicznej; sądzę, że może to nastąpić w przyszłym tygodniu - powiedział senator Wojciech Piecha, wskazując, że wnioski z audytu powinny być pomocne dla zarządu KHW w realizacji programu naprawczego holdingu.

 

W spółce trwa konkurs na prezesa zarządu nowej kadencji oraz jego zastępców. W czwartek minął termin zgłaszania kandydatów; na cztery stanowiska w zarządzie zgłoszono w sumie 18 kandydatów; rozmowy z nimi muszą zakończyć się do 18 czerwca. Obecnie holdingiem kieruje Zygmunt Łukaszczyk, b. wojewoda śląski.

Jak powiedział senator Piecha, wniosku z audytu pokazują kierunki działania i opisują zaobserwowane przez audytorów zjawiska, jednak szczegółowa analiza oraz realizacja rekomendacji musi być domeną zarządu spółki. - Wskazujemy w raporcie pewne możliwości, które zarząd powinien zweryfikować, i z których może skorzystać- dodał parlamentarzysta.

 

Kopalnie zespolone

 

Jedną z rekomendacji jest przyspieszenie procesu łączenia kopalń w tzw. kopalnie zespolone. Z obecnych czterech kopalń docelowo miałyby zostać dwie: Mysłowice-Wesoła i Murcki-Staszic, do której miałyby być przyłączone dwa inne zakłady: kopalnia Wieczorek oraz kopalnia Wujek, działająca obecnie w Katowicach i Rudzie Śląskiej.

 

Według audytorów, uproszczenie struktury organizacyjnej i tworzenie kopalń zespolonych może przynieść firmie oszczędności. Zbędny, nieprodukcyjny majątek powinien trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń; tam też część załogi mogłaby skorzystać z dobrowolnych osłon socjalnych - urlopów górniczych i odpraw pieniężnych.

 

Piecha nie określił, które części kopalń powinny trafić do SRK. Związkowcy z kopalni Śląsk (rudzkiej części kopalni Wujek) informowali niedawno o swoich obawach, że właśnie ten zakład miałby trafić do spółki restrukturyzacyjnej. Zarząd holdingu zapewnił jednak, że takiej decyzji nie ma, a kopalnia pracuje normalnie.

 

Według senatora, eksperci przyglądający się sytuacji holdingu skupili się w swojej pracy na analizie działania poszczególnych kopalń, zwracając m.in. uwagę na zatrudniane w nich firmy zewnętrzne. Piecha ocenił jednak, że z perspektywy zespołu audytowego trudno jednoznacznie ocenić to zjawisko, ponieważ w wielu przypadkach korzystanie z usług tych firm jest dla kopalń bardziej opłacalne, niż gdyby roboty wykonywała załoga kopalni.

 

Dostępność złóż węgla

 

- Trudno wskazywać zarządowi palcem, co powinien zrobić. Z pewnością jest to problem wymagający szczegółowej analizy - wskazał senator. Audytorzy analizowali też żywotność poszczególnych kopalń holdingu pod kątem dostępności złóż węgla - to jeden z elementów postulowanej polityki inwestycyjnej, służącej przygotowaniu do udostępnienia nowych pokładów.

 

Zespoły audytowe w trzech spółkach węglowych - oprócz KHW także w Kompanii Węglowej oraz Jastrzębskiej Spółce Węglowej - zostały powołane przez rady nadzorcze tych firm, z inicjatywy ministra energii. Audyt w Kompanii już się zakończył, wkrótce planowane jest zakończenie badania JSW. W skład każdego z zespołów audytowych weszło kilkanaście osób. Członkom zespołów nie przysługują wynagrodzenia za udział w pracach.

 

Badania obejmowały zarówno techniczne, produkcyjne jak i ekonomiczne aspekty, służące poprawie efektywności działania kopalń. Audyt ma przede wszystkim oszacować możliwe oszczędności w prowadzeniu górniczych spółek.

 

Wysokie koszty korzystania z usług firm zewnętrznych

 

Audyt w Kompanii Węglowej, którego wyniki zaprezentowano 17 marca, wskazał obszary wymagające naprawy i obniżki kosztów. Audytorzy m.in. zwrócili uwagę na utrzymywanie ścian wydobywczych o niskiej wydajności, wysokie koszty korzystania z usług firm zewnętrznych, brak elastyczności cenowej w sprzedaży węgla, przerost zatrudnienia w administracji oraz zawodną koordynację w planowaniu produkcji.

 

W raporcie wskazano na nietrafione inwestycje, brak działań restrukturyzacyjnych i naprawczych, złe wykorzystanie zasobów kopalń oraz ogromne koszty firm obcych, za których usługi Kompania płaci rocznie ponad 700 mln zł. Zdaniem zespołu, tylko specjalistyczne roboty należy zlecać firmom zewnętrznym, a prace typowo górnicze powinny być powierzane załodze kopalń. Raport sugeruje weryfikację firm obcych pod względem ich przydatności i kosztów zamówień.

 

Złożony z czterech kopalń Katowicki Holding Węglowy jest jedną z trzech największych spółek węglowych. W końcu marca wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski poinformował, że tworzący się plan naprawczy dla holdingu zakłada zaangażowanie spółek Enea, Węglokoks Kraj i kopalni Bogdanka, która jednak pozostanie samodzielna. W nowej strukturze KHW miałby działać pod nazwą Polski Holding Węglowy.

 

Węglokoks przygotowuje obecnie swoją ofertę dotyczącą zaangażowania w KHW; docelowo holding i należąca do grupy Węglokoksu spółka Węglokoks Kraj mogą zostać połączone. Decyzje mają zapaść do czerwca tego roku. W lutym tego roku Tobiszowski szacował, że holding potrzebuje wsparcia kapitałowego rzędu 400-500 mln zł. Będą to środki m.in. na inwestycje.

 

PAP