- W 2015 r. było ponad pół miliona osób, które zgłosiły się do systemu publicznej opieki zdrowotnej i dowiedziały się, że będą musiały zapłacić za opiekę zdrowotną, mimo że są Polakami mieszkającymi w Polsce - powiedział w czwartek w Rzeszowie minister.

 

Jego zdaniem, jest to "sytuacja, która jest przejawem braku solidarności między nami".

 

Łamanie konstytucji

 

- Jest również łamaniem konstytucji, która zapewnia każdemu prawo do opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych na równych zasadach - zaznaczył szef resortu zdrowia.

 

Jak podkreślił, osoby, które znalazły się poza systemem ubezpieczeniowym "to nie są ludzie jakiegoś marginesu".

 

- To jest np. duża armia osób pracująca na umowach cywilnoprawnych nie dlatego też, że wybrali taką formę zatrudnienia tylko najczęściej dlatego, że zostali do tego zmuszeni przez pracodawców. To chcemy zmienić. W tej sytuacji z uprawnienia ubezpieczeniowego będziemy przechodzić do uprawnienia obywatelskiego - zadeklarował Radziwiłł.

 

Zapowiedział, że przed wakacjami będzie znany kształt założeń do ustawy; wtedy też zostanie poddany debacie publicznej.

 

Zakładka zdrowotna w budżecie

 

- Dzisiaj nie jestem gotów powiedzieć jak to będzie w szczegółach wyglądało, ale najprawdopodobniej doprowadzimy do sytuacji, w której finanse przeznaczone na ochronę zdrowia będą zbierane w takiej zakładce budżetu nazywanej państwowym funduszem celowym, który będzie wydzielonym budżetem dla służby zdrowia - podkreślił minister.

 

- Budżet ten prawdopodobnie będzie częściowo finansował te najdroższe świadczenia zdrowotne z poziomu ministra zdrowia, a wszystkie pozostałe z poziomu wojewody. To będą te podmioty, które zajmą miejsce Narodowego Funduszu Zdrowia jako płatnika - poinformował szef resortu zdrowia.

 

W jego ocenie, wprowadzenie nowego systemu "najprawdopodobniej nie będzie możliwe od 1 stycznia 2017 r.".

 

- To jest operacja bardzo rozległa, systemowa; wymaga nie tylko czasu, ale przede wszystkim wymaga namysłu, debaty publicznej - zauważył. Nie wykluczył, że może to nastąpić od połowy przyszłego roku lub od 2018.

 

Minister Radziwiłł podczas wizyty na Podkarpaciu spotkał się m.in. z samorządowcami. Odwiedził też nowo budowany Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Rzeszowie.

 

PAP