Organizacja ds. bezpieczeństwa żeglugi powietrznej Eurocontrol potwierdziła na Twitterze, że na obu lotniskach loty są opóźnione z powodu "kwestii dotyczących personelu".

 

Eurocontrol informował rano, że na oddalonym o ok. 60 km od belgijskiej stolicy lotnisku Bruksela-Charleroi, które jest wykorzystywane przez tanich przewoźników, nie zrealizowano żadnego połączenia w godzinach 7.15-11.30.

 

- W rezultacie nieobecności pracowników z powodu choroby dzisiaj rano Belgocontrol nie może niestety zapewniać usług na lotnisku Bruksela-Charleroi - potwierdził rzecznik Belgocontrol w rozmowie z EFE. "Robimy wszystko, co w naszej mocy, by jak najszybciej wznowić loty" - dodał.

 

Utrudnienia dotknęły 10 połączeń z Brukseli-Charleroi i 13 do tego portu. Eurocontrol ostrzega przed opóźnieniami w późniejszych godzinach.

 

Problemy z personelem

 

Na lotnisku w Liege, na wschodzie Belgii, zakłócenia będą występować z przerwami do późnych godzin wieczornych. Ich powodem także są problemy z personelem. Lotnisko w Liege już od trzech dni jest sparaliżowane.

 

Ruch powietrzny na dwóch międzynarodowych lotniskach w Belgii, Zaventem i w porcie Bruksela-Charleroi, był sparaliżowany w ubiegłym tygodniu z powodu strajku kontrolerów lotów Belgocontrol i sporu dotyczącego m.in. podniesienia wieku emerytalnego dla tej grupy zawodowej. Kontrolerzy "twierdzili, że są chorzy i że nie są w stanie wypełniać swoich obowiązków" - tłumaczyły wówczas służby w oświadczeniu.

 

W ostatnim czasie powodem utrudnień w ruchu lotniczym nad Belgią było zamknięcie lotniska Zaventem, które zostało zaatakowane przez dżihadystów 22 marca. W związku z zamachami na Zaventem, a także w brukselskim metrze, w których zginęły 32 osoby, większość lotów była przekierowywana na inne lotniska lub odwoływana.

 

PAP