Kłopot z rozwiązaniem problemu przemocy w szkole polega na tym, że nadzór pedagogiczny - zdaniem minister eudukacji Anny Zalewskiej - "sprowadzono do projektu unijnego, który nazywa się ewaluacja". W rozmowie z Bartoszem Kurkiem minister wyjaśniła, że "wrzuca się ankiety i kończy ocenę poprzez wypełnianie tych ankiet." Zdaniem minister Zalewskiej niezbędne jest wsparcie nauczyciela np. przez wizytatora z kuratorium.

 

Jeśli w danej szkole jest problem agresji, przemocy, z czym "nie radzi sobie nauczyciel i dyrektor, to razem (z wizytatorem - red) rozwiązują sytuację na miejscu". Obecnie zauważyła Zalewska "szkoła została tak skonstruowana, że nauczyciele boją się reagować".

 

Nauczyciel "mistrzem"

 

Na pytanie, jakie konkretnie rozwiązania należy wprowadzić, by problem agresji, o którym mówi się już od conajmniej 10 lat, rozwiązać minister stwierdziła, że najważniejsze obok wzmiocnienia pozycji nauczyciel, który powienien być "mistrzem" jest prawdziwe wychowywanie. Anna Zalewska przypomniała, że podczas debat społecznych pojawił się pomysł na podwójne wychowawstwo, co jej zdaniem ułatwiłoby pracę nauczycielom, a dzieci miałyby częstszy i lepszy kontakt z wychowawcą.

 

- Z dziećmi trzeba rozmawiać, a nie kreować projekty europejskie mające nauczyć dzieci współpracy - powiedziała minister edukacji.

  

Innym pomysłem jest "zamknięcie szkół" na zewnętrzne wpływy.

 

- Nie może tak być, że może tam wejść każdy, że zapuka do dyrektora jakis znajomy, który ma jakiś ciekawy kurs, jakiś ciekawy pomysł - tłumaczyła minister Zalewska.

 

Polsat News