W poniedziałkowy wieczór, gdy chłopiec wyjeżdżał na rowerze ze swojego podwórka, został potrącony przez nadjeżdżający samochód. Kierowca jechał prawdopodobnie z niedozwoloną prędkością, bo po zderzeniu, rower leżał 2 metry od samochodu.

 

- Kierowca zatrzymał się tylko po to, by usunąć zniszczoną szybę, a potem zniknął - komentują świadkowie. Dziecko było reanimowane. Do szpitala ze wsi Krężnica Jara chłopca zabrał śmigłowiec.

 

Poszukiwania w sieci

 

Na miejscu wypadku do późna pracowali policjanci, ale do akcji wkroczyli też internauci. Nagranie z wideorejestratora z ucieczki, oraz informacja o poszukiwaniach szybko trafiły do sieci.

 

Ludzie przekazywali sobie informacje, gdzie widzieli samochód. Po kilku godzinach Tomasz S. został zatrzymany przez policję.

 

Mężczyźnie grozi 4,5 roku więzienia, ale na razie czeka go tymczasowy, 3-miesięczny areszt. Na pytanie jak się czuje, sprawca wypadku odpowiedział, że "bardzo źle i nikomu czegoś takiego nie życzy".

 

Polsat News