- Uproszczenie wspólnej polityki rolnej jest bardzo ważnym tematem - powiedział Jurgiel polskim dziennikarzom dodając, że obaj ministrowie przygotują wspólne stanowisko w tej sprawie.


- Chodzi o uproszczenie wniosków o dopłaty bezpośrednie, wymagań wynikających ze wspólnej polityki rolnej - tłumaczył szef resortu rolnictwa. Jurgiel zwrócił uwagę, że wniosek, który teraz wypełnia rolnik "liczy kilka stron, a wyjaśnienia i komentarz, jak to robić, mają około 60 stron". - To jest nie do przyjęcia, rolnicy często nie są w stanie wypełnić (wniosku) bez pomocy fachowców. To trzeba uprościć, jest taka potrzeba w Europie - powiedział minister. Jak dodał, Polska wysłała już 25 postulatów w tej sprawie.


Jurgiel zastrzegł, że zmiana sytuacji wymaga zmiany rozporządzeń. - Myślę, że do końca roku postępowanie legislacyjne może zostać zakończone - powiedział minister dziennikarzom. 


Wspólne stanowisko ws. propozycji Komisji Europejskiej


Ministrowie rolnictwa rozmawiali także o wyznaczonych na 22 czerwca polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych. Jurgiel poinformował, że tematem przewodnim konsultacji w dziedzinie rolnictwa ma być rozwój obszarów wiejskich, odnawialne źródła energii oraz opieka nad ludźmi starszymi.


Jurgiel i Schmidt rozmawiali też o sytuacji na rynkach rolnych. 9 czerwca w Warszawie ma odbyć się spotkanie ministrów rolnictwa Polski, Francji i Niemiec w celu uzgodnienia wspólnego stanowiska wobec propozycji Komisji Europejskiej dotyczących interwencji na rynkach mleka, mięsa, owoców i warzyw. - Chcemy wspólnie poprzeć jak najwięcej punktów z 17 zaproponowanych przez KE; te, które służą zażegnaniu kryzysu - wyjaśnił polski minister. Jurgiel spodziewa się, że decyzje w tej sprawie zapadną pod koniec czerwca.     


"Nie stać nas na to"


Odnosząc się do problemów na rynku mleka, Jurgiel powiedział, że strona niemiecka popiera postulat ograniczenia produkcji mleka w Europie po zlikwidowaniu kwot mlecznych. Zastrzegł, że Polska stoi na stanowisku, iż rekompensata za zmniejszenie produkcji mleka powinna być wypłacana z budżetu UE, a nie z budżetów krajowych. Jak zaznaczył, rolnicy niemieccy są w tej kwestii podzieleni, a część z nich uważa, że to rząd powinien wypłacać rekompensaty. Niemiecki minister rolnictwa podziela zdaniem Jurgiela pogląd, że pieniądze na ten cel powinny pochodzić z budżetu UE.  


Jurgiel uznał propozycje KE za korzystne dla Polski, zastrzegł jednak, że Warszawa nie może zgodzić się na to, by pomoc dla gospodarstw znajdujących się w kryzysie w wysokości do 15 tys. euro rocznie była wypłacana z budżetów narodowych. - To by kosztowało od 12 do 15 mld złotych. Nie stać nas na to i nie możemy się na to zgodzić - podkreślił szef resortu rolnictwa.  

 

Jurgiel pozytywnie ocenił współpracę swego resortu z ministrami Niemiec i Francji w ramach Trójkąta Weimarskiego. - Formuła trójstronnej współpracy nie wyczerpała się; jesteśmy państwami silnymi i nasze wspólne stanowisko powinno być brane pod uwagę w Unii - powiedział Jurgiel.

 

PAP