– Mają pierwszy kontakt z rodziną, która idzie prosto do prosektorium zobaczyć bliską osobę. Od razu oferują swoje kompleksowe usługi pogrzebowe. Tam można wybrać trumnę, zamówić nekrologi. Załatwiają wszystko – mówi Justyna Smolarczyk, właścicielka konkurencyjnego zakładu pogrzebowego w Końskich. Jej firma walczy o to, by przetrwać na rynku.

 

- Jeżeli będą w dalszym ciągu prowadzić działalność pogrzebową w prosektorium, to będziemy musieli zamknąć swój zakład, bo nie będziemy mieć zysku – powiedziała.

 

W ciągu ostatnich lat w Końskich upadło aż 5 zakładów pogrzebowych.

 

- Piszę do dyrektora szpitala, do Ministerstwa Zdrowia, do starosty. Pokazuję zdjęcia, że trumny są w prosektorium. Piszę, że tam pracowałem i że jest coś takiego, a każdy odpowiada, że nic takiego tam nie ma - opowiada dawny pracownik zlikwidowanego, konkurencyjnego zakładu pogrzebowego.

 

Interwencja przeprowadziła dziennikarską prowokację w "ukrytym" zakładzie pogrzebowym. Jej efekty można poznać w dzisiejszym odcinku programu.

 

Więcej reportaży "Interwencji" tutaj.