W związku z doniesieniami medialnymi w całej sprawie Ziobro polecił Prokuratorowi Rejonowemu w Wągrowcu podjęcie działań zmierzających do wstrzymania wykonania zastępczej kary w stosunku do Ewy Domagalskiej - podała we wtorek Prokuratura Krajowa.

 

Zbyt surowa kara

 

W ocenie prokuratora generalnego areszt - orzeczony przez sąd w związku z niezapłaceniem przez skazaną 100 zł grzywny za nieprzerejestrowanie w terminie samochodu - jest zbyt surową sankcją wobec matki, która samotnie wychowuje sześcioro dzieci.

 

Dodano, że zgodnie z artykułem 26 Kodeksu wykroczeń nie można wymierzać kary aresztu, jeśli warunki osobiste sprawcy uniemożliwiają jej odbycie; tak jest w tym przypadku. "Dlatego, powołując się na treść tego przepisu, prokurator rejonowy powinien wnioskować o zmianę postanowienia sądu" - podała Prokuratura Krajowa.

 

W ocenie prokuratora generalnego ustawowy obowiązek prokuratury stania na straży praworządności łączy się z wymogiem sprawiedliwości.

 

 "Prokuratura może i powinna podejmować określone prawem działania zmierzające do zmiany decyzji sądów w przypadku, gdy te budzą wątpliwości swoją surowością i nie uwzględniają sytuacji życiowej skazanych, jak w opisanym przypadku matki samotnie wychowującej dzieci" - podkreślono w komunikacie Prokuratury Krajowej.

 

Samochód popsuł się w dniu zakupu

 

Historię Ewy Domagalskiej ze Skoków (woj. wielkopolskie) opisał Super Express. Kobieta kupiła stary samochód, który nie nadawał się do jazdy. – Popsuł się już w drodze do domu, gdy jechaliśmy nim pierwszy raz - opowiadała kobieta.

 

Auto oddała na złom, bo nie opłacało się go naprawiać. Problem w tym, że wcześniej nie dopełniła formalności i nie przerejestrowała auta. Matka szcześciorga dzieci została ukarana 100 zł grzywną.

 

Na jej wniosek sąd zamienił grzywnę na prace społeczne, ale kobieta nie mogła stawić się na nie w wyznaczonym terminie, bo jak twierdzi, nie miała z kim zostawić chorych dzieci. W efekcie odebrała wezwanie do odbycia kary w więzieniu.

 

PAP, se.pl