Platforma Obywatelska zwróciła się do marszałka Sejmu o udostępnienie wszystkich zapisów z kamer monitoringu z czwartkowego głosowania. Chce sprawdzić, gdzie byli posłowie PiS, którzy wzięli w nim udział, ale nie siedzieli w ławach poselskich. Platforma nie może doliczyć się 19 osób.


- Ze zdjęć, które ostatnio przeglądaliśmy, wynika, że w ławach poselskich nie było około 30 posłów PiS - mówiła w programie "Nowy Dzień z Polsat News" była minister sportu i posłanka PO Joanna Mucha. Przyznała, że kilka osób mogło siedzieć w ławach rządowych, ale "tak czy inaczej brakuje kilkunastu posłów PiS". - Sytuacja, kiedy marszałek Sejmu nie przedstawia nam zapisów monitoringu, stawia tę sprawę pod ogromnym znakiem zapytania - podkreślała posłanka. – Przypomnijmy, że to jest sytuacja wyboru sędziego TK i możemy w tej chwili domniemywać, że ten wybór został dokonany w wyniku przestępstwa lub kilku przestępstw, które mogły mieć miejsce, bo głosowanie na cztery ręce jest przestępstwem - powiedziała Mucha.

 

 

polsatnews.pl