Według hiszpańskiego Czerwonego Krzyża od 70 do 100 tys. osób może potrzebować rożnego rodzaju pomocy w wyniku kataklizmu. Od 3 do 5 tys. osób natychmiast potrzebuje prowizorycznego dachu nad głową.

 

Świat pospieszył z pomocą

 

Z całego kraju w stronę dotkniętego trzęsieniem ziemi ekwadorskiego wybrzeża Oceanu Spokojnego zmierzają ciężarówki wyładowane ubraniami, artykułami higienicznymi, lekami i żywnością. Kierowany jest tam także ciężki sprzęt budowlany potrzebny do odgruzowywania.

 

W Ekwadorze są już przysłane do pomocy ekipy ekspertów z Wenezueli, Kolumbii, Peru, Meksyku, Kuby, Boliwii, Chile, Szwajcarii i Hiszpanii. Wsparcie zaoferowały także Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone.

 

Służby sejsmologiczne podały, że sobotnie trzęsienie ziemi miało siłę 7,8 stopnia, a po nim wystąpiło ponad 230 wstrząsów wtórnych, w tym jeden o sile 6,1 stopnia. Według ekwadorskich służb należy się spodziewać, że wstrząsy wtórne będą trwały jeszcze wiele dni albo nawet tygodni, a ich siła może sięgać 5 stopni.

 

Rząd w Quito określa ten kataklizm jako najsilniejsze trzęsienie ziemi w Ekwadorze od 1979 roku, kiedy to 600 osób zginęło, a ok. 200 tys. odniosło obrażenia.

 

PAP