SvFF posiada wieloletni kontrakt z firmą Adidas, lecz jednym z dwóch głównych sponsorów SOK jest szwedzki koncern odzieżowy H&M, w którego strojach ma występować w Rio de Janeiro olimpijska reprezentacja Szwecji.

 

Ze względu na funkcjonalność używanych przez nich strojów ten nakaz nie obowiązuje sportowców w pływaniu, judo, taekwondo, triatlonie i żeglarstwie

 

- Jesteśmy zadowoleni z obecnego dostawcy i nie zamierzamy go zmieniać. W jego strojach zakwalifikowaliśmy się na olimpiadę i w tych samych zamierzamy tam rozgrywać nasze mecze. Poza tym jesteśmy solidną firmą, która nigdy nie zrywa kontraktów. Gdyby tak się stało to kara wyniesie od miliona dolarów w górę - powiedział sekretarz generalny SvFF Hakan Sjoestrand.

 

Podkreślił, że decyzja SOK zaskoczyła większość innych federacji, m.in. lekkoatletyczną, ale to futbol jest jednym z największych sportów i jednocześnie bardzo silnym nośnikiem reklamowym: "w Rio będziemy mieli dwie reprezentacje, męską i kobiecą, w sumie kilkadziesiąt osób, więc chyba dlatego właśnie SOK chce nas zmusić do zmiany strojów".

 

Przewodniczący SOK Stefan Lindeberg ma jednak inne zdanie: "SvFF sprzedał prawa reklamowe podczas olimpiady, których nie posiadał, a które należą do nas, więc musi ten problem rozwiązać ze swoim dostawcą. Występ w Rio w innych koszulkach niż naszego sponsora nie wchodzi w ogóle w rachubę".

 

PAP