Najnowsze dane negatywnie zaskoczyły ekonomistów. 3 proc. wzrostu sprzedaży to niemal dwukrotnie słabiej niż średnia oczekiwań analityków, która wynosiła 5,7 proc. Dla porównania, w lutym wzrost wyniósł 6,2 proc.

 

W stosunku do marca 2015 roku spadła tylko sprzedaż paliw - o 3,5 proc. Największe wzrosty GUS zanotował w kategorii „pojazdy samochodowe, motocykle” - o 11,9 proc. oraz w „niewyspecjalizowanych sklepach” - o 9,7 proc.

 

Produkcja też zawiodła

 

Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła zaledwie o 0,5 proc w ujęciu rok do roku, wobec wzrostu o 6,7 proc.  w lutym. Choć ekonomiści spodziewali się spowolnienia do 3,7 proc, to jednak skala tego wyhamowania okazała się wyraźnie mocniejsza.

 

W porównaniu do marca ubiegłego roku wzrost produkcji odnotowano w 23 (spośród 34) działach przemysłu. Najbardziej w dziale produkcji sprzętu transportowego, mebli, komputerów i wyrobów elektronicznych oraz wyrobów tekstylnych.

 

Spadek nastąpił w 11 działach. Najbardziej w wydobyciu węgla kamiennego i brunatnego - o 14,5 proc.

 

Słabo wypadła też branża budowlana. Produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych), czyli roboty o charakterze inwestycyjnym i remontowym, była w marcu niższa o 15,8 proc. niż przed rokiem,.

 

GUS podał też ostateczne szacunki wzrostu gospodarczego za 2015 rok - wyniósł on 3,6 proc.  W IV kwartale odnotowano wzrost PKB o  4,3 proc., według wcześniejszego szacunku miało to być 3,9 proc.


W gospodarce "coś się zacięło", ale prawdopodobnie na krótko

 

- Radość z podwyższenia szacunków realnego tempa wzrostu PKB w końcówce 2015 roku nie może być nadmierna skoro bieżące dane o produkcji i sprzedaży detalicznej pokazują, że przynajmniej w marcu br. w gospodarce rejestrowanej przez GUS coś się zacięło - uważa główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

 

- Na podstawie jednomiesięcznych rozczarowujących danych, które są dodatkowo niespójne ze wskaźnikami koniunktury gospodarczej i konsumenckiej, trudno popadać w pesymizm. Jednak obecnie należy z podwyższoną czujnością obserwować kolejne odczyty wskaźników koniunktury gospodarczej - dodaje. 

 

Ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski spodziewa się odbicia sprzedaży. - Jest bowiem bardzo prawdopodobne, że uruchomienie wypłat z programu Rodzina 500+ rozrusza w kolejnych okresach popyt konsumpcyjny i przez kolejne dwanaście miesięcy będzie oddziaływać pozytywnie na dynamikę wzrostu wartości sprzedaży detalicznej - przewiduje.

 

Podobnie uważa analityk Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski. -Dane o sprzedaży, pomimo niskiej łącznej dynamiki zawierają sporo informacji potwierdzających bardzo dobre nastroje konsumpcyjne. W tym względzie można wymienić utrzymującą się dwucyfrową dodatnią dynamikę sprzedaży samochodów. Biorąc pod uwagę poprawę kondycji rynku pracy oraz program rządowy 500 plus oczekujemy, że w kolejnych miesiącach zobaczymy wyraźnie lepsze wartości sprzedaży detalicznej – podsumowuje analityk BGK.

 

PAP, polsatnews.pl