Wszystko zaczęło się od awantury między dwoma aktorami w garderobie teatru San Matteo. W pewnej chwili jeden z nich wyciągnął spray z gazem pieprzowym i rozpryskał go koledze prosto w twarz.

 

Zaatakowany aktor zaczął krzyczeć, a jego wołanie usłyszał reżyser. Wezwał pielęgniarkę, która ratując poszkodowanego również, podobnie jak drugi aktor, ucierpiała w wyniku kontaktu z gazem.

 

Z powodu wydarzeń za kulisami spektakl został przerwany, a teatr z powodu drażniącej substancji, która rozprzestrzeniła się zza kulis na widownię, ewakuowano. Widzowie zaczęli narzekać na podrażnienie oczu i złe samopoczucie.

 

Do budynku wezwano karabinierów. Trwa postępowanie w sprawie okoliczności tego zdarzenia.

 

PAP