Władze miasta Changzhou, ok. 100 km na północny zachód od Szanghaju, poinformowały, że od grudnia uczniowie tamtejszej szkoły uskarżali się na "nietypowy zapach" dochodzący z trzech pobliskich dawnych zakładów przemysłowych - pisze Xinhua.

 

Ale w niedzielę wieczorem państwowa telewizja CCTV zasugerowała, że sprawa jest poważniejsza, a problemy zdrowotne uczniów - ciężkie.

 

Z około 640 uczniów, którzy przeszli niedawno badania, u ponad 490 stwierdzono nieprawidłowości - od chronicznego kaszlu przez bóle głowy i odbiegające od normy wyniki badań krwi po przypadki chłoniaków i białaczki.

 

 

Doniesienia wywołały falę oburzenia w internecie. Na fotografiach umieszczonych w mediach społecznościowych widać ludzi z transparentami, domagających się przeniesienia szkoły. Nie jest jasne, kiedy zrobiono zdjęcia. "W Chinach jakąkolwiek wartość ma tylko życie ludzi, którzy mają władzę i pieniądze" - napisał jeden z internautów w komentarzu. Inny wzywał: "Szybko emigrujcie. Nie ma po co tu zostawać".

 

Według CCTV poprzednie analizy środowiska wykazały ekstremalnie wysokie zanieczyszczenie gruntów i wody na terenie dawnego obiektu przemysłowego. Osobne badania zlecone przez zaniepokojonych rodziców wykazały również zanieczyszczenie wody, ziemi i powietrza w kampusie - podała telewizja.

 

PAP