- Najwyraźniej kryzys migracyjny odgrywa bardzo dużą rolę - powiedział specjalista od nauk politycznych z Uniwersytetu Umea Magnus Blomgren.

 

Ponad 160 000 migrantów ubiegających się o azyl przybyło do Szwecji w r. 2015. W szczycie, który przypadł na listopad, kiedy do Szwecji co tydzień przybywało 10 000 migrantów, Sztokholm oznajmił, że nie może dalej zapewniać schronienia przybyłym.

 

Mniejszościowa koalicja socjaldemokratów i Zielonych wprowadziła ściślejszą kontrolę graniczną, co stanowiło zasadniczą zmianę po latach bardzo liberalnej polityki azylowej.

 

Szwedzi pójdą śladami Brytyjczyków

 

- Rzadko kiedy tak wielu ludzi przemieszcza się na świecie jak to dzieje się teraz, lecz rzadko też tak niewiele państw unijnych staje na wysokości zadania i jest gotowych do działania - powiedział w marcu w UE premier Szwecji Stefan Lofven.

 

W sytuacji, gdy Wielka Brytania ma głosować latem o pozostaniu w UE, przyszłość liczącego 28 członków bloku budzi coraz większe zainteresowanie w Szwecji, która także nie jest członkiem strefy euro i jest bliską partnerką Londynu w Brukseli - pisze Reuters.

 

- Ale nie dostrzegam w Szwecji żadnych oznak tego rodzaju krytykowania Unii, z jakim mamy do czynienia w Wielkiej Brytanii - powiedział Blomgren.

 

Referendum w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w UE bądź jej opuszczenia odbędzie się 23 czerwca.

 

PAP, thelocal.se