- Chcemy monitorować transfer środków publicznych, bo to zdumiewające, jakie pieniądze płyną do fundacji o. Rydzyka i to ze złamaniem wszelkich procedur. Chcemy o tym informować opinię publiczną, żeby sama mogła tę sprawę ocenić - powiedział polsatnews.pl rzecznik PO Jan Grabiec o nowym portalu.

 

Zdaniem posłów Platformy, dług będzie się stale powiększał, o czym świadczą dotychczasowe decyzje, m.in. o zawarciu przedsądowej ugody za cofnięcie dofinansowania projektu geotermii toruńskiej. - Chodzi nie tylko o duże dopłaty, ale także o mniejsze konkursy i granty z różnych ministerstw - wyliczał Grabiec.

 

- Media związane z fundacją o. Rydzyka intensywnie promowały PiS w czasie kampanii wyborczej. Badania pokazują, że przekaz był w tych mediach zmonopolizowany. Uważamy, że te ponadstandardowe decyzje podejmowane teraz przez rząd PiS, budzą proste skojarzenia. Trudno nie nazwać tego polityczną korupcją - podkreślił Grabiec.

 

"Do imperium Rydzyka płyną pieniądze z budżetu"

 

PO prezentuje rachunek, który ojciec Rydzyk wystawia rządowi PiS. Podlicza w nim wszystkie rządowe dofinansowania fundacji Lux Veritatis.


Na liście znalazło się 26 mln zł z Ministerstwa Środowiska "za ugodę Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Fundacją Lux Veritatis". Ugoda została zawarta w lutym.


Platforma odnotowuje też marcową dotację w kwocie 200 tys. zł dla Fundacji Lux Veritatis w ramach konkursu Ministerstwa Spraw Zagranicznych "Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2016".


W kwietniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało 140 tys. zł na finansowanie kampanii społecznej TV Trwam: "Czytaj! - to najlepsza inwestycja, na jaką zawsze Cię stać".


Sławomir Neumann podkreślił, że według sprawozdania finansowego PiS za 2015 r., partia co miesiąc płaci fundacji ojca Rydzyka 36,9 tys. zł.

 

"To, że płacą za poparcie z kasy partyjnej nie jest problemem, ale że do imperium T. Rydzyka płyną pieniądze z budżetu państwa, to już poważna sprawa. PiS budżetowymi pieniędzmi spłaca dług za poparcie w kampanii wyborczej" - zaznaczył Neumann.


Szef klubu parlamentarnego PO zapowiedział także, że Platforma będzie sprawę "monitorować, spisywać i pamiętać". "Będziemy przypominać, bo to wygląda na »polityczną korupcję«" - dodał.

 

Na stworzonym na stronie rachunku widnieje odręczny dopisek: do uzupełnienia.

 

polsatnews.pl