"Członkowie zespołu AC/DC chcą podziękować Brianowi Johnsonowi za jego wkład i oddanie zespołowi przez lata. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze, zarówno jeśli chodzi o jego problemy ze słuchem, a także w przyszłych projektach" - napisali członkowie zespołu na facebookowym profilu.


"Chociaż chcielibyśmy skończyć trasę w taki sposób, w jaki ją zaczęliśmy, rozumiemy i wspieramy decyzję Briana, który chce przerwać trasę, by ratować słuch" - podkreślili muzycy.


Członkowie zespołu wyjaśnili, że ich celem jest spełnienie zobowiązań w związku z trasą koncertową wobec wszystkich, od których przez lata otrzymywali wsparcie. "Na szczęście Axl Rose uprzejmie zaoferował swoją pomoc, abyśmy mogli wypełnić nasze zobowiązania" - napisali w oświadczeniu.

 

 

"Rose może być w lepszej formie"


Ania Nowaczyk z muzo.fm uważa, że Axl Rose może być "w znacznie lepszej formie, niż w ostatnich latach". - Po tym, jak AC/DC zagra swoją europejską trasę, w letnią trasę ruszą „Gunsi”, a później prawdopodobnie odbędą się amerykańskie koncerty AC/DC, które muzycy musieli przełożyć – tłumaczyła Nowaczyk.


- To jest muzyk, który słynął z tego, że potrafił spóźnić się na koncert 2-3 godziny, bo coś mu nie pasowało w garderobie, zasiedział się, albo postanowił sobie zagrać w minigolfa – powiedziała o wokaliście Guns N’ Roses Nowaczyk.

 

Johnson był wokalistą AC/DC od 36 lat


Brian Johnson był wokalistą AC/DC od 1980 roku. W 2006 roku został sklasyfikowany na 39. miejscu stu najlepszych metalowych wokalistów wszech czasów według Hit Parader, amerykańskiego czasopisma o muzyce.


Plotki o tym, że Axl Rose mógłby zastąpić Johnsona pojawiały się od dłuższego czasu. Fani australijskiego zespołu stworzyli nawet petycję, w której domagali się, by zespół nie kontynuował kariery bez dotychczasowego wokalisty.

 

Polsat News