Według rzeczniczki Pentagonu rosyjski myśliwiec przeleciał tuż obok amerykańskiego samolotu zwiadowczego. Maszyny dzieliła odległość zaledwie 15 metrów.

 

Rzeczniczka Laura Seal stwierdziła, że doszło do tego w „niebezpieczny i nieprofesjonalny sposób”. Amerykanie podkreślają, że ich samolot w żadnym momencie nie znalazł się nad terytorium Rosji.

 

To kolejny incydent amerykańskiej armii z rosyjskim lotnictwem na Bałtyku

 

Na początku tygodnia rosyjskie samoloty przeleciały bardzo blisko obok amerykańskiego niszczyciela USS "Donald Cook", który prowadził wspólne ćwiczenia z polskim lotnictwem.

 

W jednym z wypadków Rosjanie przelecieli tak blisko, że amerykańscy dowódcy przerwali wspólną operację do czasu aż SU-24 opuściły rejon ćwiczeń. Następnego dnia do amerykańskiego okrętu zbliżyły się dwa rosyjskie helikoptery.

 

Cytowane przez AP amerykańskie źródła oceniły wtedy, że było to naruszeniem porozumienia z lat 70. mającego na celu zapobieganie niebezpiecznym incydentom na morzu. Europejskie dowództwo sił zbrojnych USA wyraziło "głębokie zaniepokojenie tymi niebezpiecznymi i nieprofesjonalnymi rosyjskimi manewrami lotniczymi".

 

Polsat News