W środę kapitan polskiej reprezentacji i najlepszy strzelec Bayernu usiadł na ławce rezerwowych w spotkaniu Ligi Mistrzów z Benficą Lizbona, a na boisku pojawił się dopiero w końcówce.

 

Według agencji prasowej dpa, Lewandowski zareagował na tę sytuację, jak na gracza wielkiego formatu przystało. "Polski wzór profesjonalizmu nie obraził się, a złość zmienił w pozytywną energię, co zaowocowało 26. i 27. ligowym golem w sezonie" - oceniono.

 

- To jasne, że nie byłem zadowolony z siedzenia na ławce i konieczności oglądania kolegów z tej perspektywy. Każdy piłkarz chce występować w każdym meczu. To normalne, ale... niemożliwe. W ciągu całego sezonu nie jesteś w stanie co trzy dni dać z siebie sto procent. Czasami warto przyhamować, by później mocniej dodać gazu - tak opisał swoją sytuację Lewandowski. Dodał, że "małe problemy ma już za sobą i znowu czuje się dobrze".

 

Bayern blisko mistrzostwa

 

Polak trafił do siatki rywali w 54. i 65. minucie, a osiem minut później wynik ustalił Chilijczyk Arturo Vidal. Choć monachijczycy są blisko 26. mistrzostwa Niemiec, to ich trener Josep Guardiola, który latem przeniesie się do Manchesteru City, nie był zadowolony z ich dyspozycji.

 

"Graliśmy dobrze może przez 35 minut. Nie więcej. Trochę mnie to smuci" - podkreślił Hiszpan.

 

Bayern tytuł może zapewnić sobie już w sobotę w Berlinie. Byłby to jego czwarty z rzędu ligowy triumf, co jeszcze w historii niemieckiego futbolu nikomu się nie udało.

 

Wcześniej zespół z Bawarii czeka półfinał Pucharu Niemiec z Werderem Brema. - A na horyzoncie już mecze z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów. Zaczyna się najważniejsza faza sezonu. Wszyscy muszą dać z siebie to, co mają najlepszego  - przyznał Lewandowski.

 

Najlepszy strzelec

 

W klasyfikacji najlepszych strzelców Bundesligi, którą wygrał już w sezonie 2013/14 jeszcze jako piłkarz Borussii Dortmund Lewandowski prowadzi z przewagą czterech trafień nad Gabończykiem Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem z Borussii.

 

- Mam nadzieję, że zdobędę jeszcze kilka goli, ale nie napinam się za wszelką cenę" - zauważył "Lewy".

 

Polak może zostać pierwszym od 39 lat zawodnikiem, który osiągnie 30 bramek w sezonie. Ostatnio tę granicę przekroczył w rozgrywkach 1976/77 Dieter Mueller w barwach FC Koeln.

 

- To pokazuje, jak dobrze trzeba grać w Bundeslidze, by cieszyć się takimi liczbami" - dodał Lewandowski, który w 60 występach ligowych w Bayernie uzyskał w sumie 44 gole i popisał się 11 asystami.

 

PAP