Badania wskazują na "U-kształtną" zależność między umiarkowaną i regularną konsumpcją alkoholu a ryzykiem śmiertelności. Oznacza to, że korzystny wpływ na zdrowie ma picie umiarkowane, czyli takie, które dzienne nie przekracza 1 drinka u kobiet i 1–2 drinków u mężczyźni.


W badaniach epidemiologicznych dawki spożywanego alkoholu określa się w liczbie drinków na dzień. Jeden drink to około 10–15 g etanolu (w większości opracowań mówi się o 12 g), co odpowiada około 330 ml piwa, 140 ml wina lub 40 ml napojów spirytusowych 40 proc.

 

Ochronne działanie przypisuje się etanolowi, a w winie (zwłaszcza czerwonym) również jego frakcji bezalkoholowej, do której zalicza się polifenole. Etanol korzystnie wpływa na profil lipidowy, a mianowicie zwiększa stężenie frakcji HDL i zmniejsza stężenie frakcji LDL cholesterolu. Zapobiega także agregacji płytek krwi oraz korzystnie oddziałuje na śródbłonek naczyniowy. Ponadto poprawia gospodarkę węglowodanową, zwiększając wrażliwość komórek na działanie insuliny.

 

Spożywanie dużych ilości alkoholu szkodzi


Omawiając wpływ alkoholu na zdrowie, nie można pominąć faktu, że spożywanie dużych ilości alkoholu jest szkodliwe m.in. w przypadku choroby wieńcowej, cukrzycy czy nadciśnienia tętniczego. Spożywanie alkoholu zwiększa ponadto ryzyko arytmii, kardiomiopatii, a także nowotworów jamy ustnej, gardła, krtani, przewodu pokarmowego (przełyk, żołądek, jelito grube, wątroba) i sutka. Alkohol toksycznie wpływa na wątrobę oraz układ nerwowy.


U spożywających umiarkowane ilości alkoholu większość badań wskazuje na znaczną, wynoszącą 30–35 proc., redukcję ryzyka choroby niedokrwiennej serca. Ten korzystny wpływ dotyczy także osób ze zwiększonym ryzykiem rozwoju nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, zaburzeń lipidowych oraz otyłych i palących papierosy.


Badaniu INTER-HEART, obejmującym populację 52 krajów, w którym uczestniczyło 27 tysięcy osób, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, wykazano, że umiarkowana i regularna konsumpcja alkoholu zmniejsza ryzyko choroby niedokrwiennej serca.


Inne badanie, przeprowadzone u ponad 11 tysięcy mężczyzn chorych na nadciśnienie tętnicze, wskazuje, że 1 drink dziennie zmniejsza ryzyko świeżego zawału serca o około 30 proc. Warto jednak podkreślić, że picie alkoholu w ilości większej niż 2 drinki dziennie należy do głównych czynników ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego.

 

Umiarkowane picie zmniejsza ryzyko cukrzycy


Badanie prowadzone w ciągu 12 lat na grupie 370 tysięcy osób wskazuje, że wypijanie 1–2 drinków dziennie zmniejsza ryzyko cukrzycy o 30 proc. Do podobnych wniosków doszli autorzy badania przeprowadzonego w Chinach na grupie ponad 51 tysięcy osób. Także w tym badaniu zmniejszenie ryzyka cukrzycy obserwuje się przy umiarkowanej konsumpcji alkoholu (głównie wina), ale w przypadku jego nadużywania ryzyko rozwoju tej choroby ulega zwiększeniu.


Ponieważ alkohol zwiększa wrażliwość komórek na insulinę i przyspiesza metabolizm glukozy, chorzy na cukrzycę powinni spożywać alkohol z posiłkiem. Zapobiega to niedocukrzeniu (hipoglikemii).


Trzeba pamiętać, że umiarkowane spożycie alkoholu jest tylko jednym z czynników, które mogą korzystnie wpływać na stan zdrowia. Zalicza się do nich aktywność fizyczną, zdrową dietę oraz niepalenie.

 

"Pojawiają się więc wątpliwości, czy pozytywny wpływ na stan zdrowia rzeczywiście jest związany jedynie z regularnym spożyciem umiarkowanych ilości alkoholu, nie zaś innymi czynnikami" – zauważono w internetowym serwisie Medycyny Praktycznej, w którym opublikowano wyniki badań.


Podkreśla się, że osoby regularnie spożywające alkohol z reguły prowadzą zdrowszy styl życia, a ich sytuacja materialna jest lepsza niż abstynentów czy osób nadużywających alkoholu.

 

Abstynenci żyją krócej


Badania wskazują, że zarówno abstynenci, jak i osoby nadużywające alkoholu żyją krócej niż osoby pijące umiarkowane ilości alkoholu.


Niektórzy naukowcy zakładają, że wśród abstynentów są osoby nadużywające w przeszłości alkoholu, które były zmuszone z niego zrezygnować z powodu wystąpienia chorób alkoholozależnych lub konieczności leczenia innej choroby podstawowej i włączenia leków. Istnieje także sugestia, że w grupie abstynentów znalazły się m.in. osoby pochodzące z rodzin uzależnionych od alkoholu. Podkreśla się, że osoby takie z reguły mają gorsze zdrowie, częściej chorują, ale i częściej unikają alkoholu. To mogłyby tłumaczyć, dlaczego abstynenci żyją krócej.


Choć istnieje wiele badań naukowych wskazujących na korzystny wpływ alkoholu na układ sercowo-naczyniowy i profilaktykę cukrzycy, nie należy jednak zapominać o problemach związanych z nadużywaniem alkoholu. Z całą pewnością alkoholu nie powinny spożywać kobiety planujące ciążę, będące w ciąży i karmiące. Ten zakaz dotyczy także dzieci, młodzieży, osób mających problemy z samokontrolą i zażywających leki wchodzące w interakcje z alkoholem. Istnieją również szczególne jednostki chorobowe, w przypadku których picie alkoholu jest niewskazane.

 

Należy pamiętać o aktywności fizycznej i diecie


Ponadto warto zauważyć, że znane są inne liczne sposoby zmniejszenia ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i cukrzycy. Należą do nich: regularna aktywność fizyczna, utrzymywanie prawidłowej masy ciała, zdrowa dieta i unikanie palenia papierosów.


Dodatkowo w przypadku niektórych osób ryzyko związane z piciem może przewyższać potencjalne korzyści wynikające ze spożycia alkoholu.


mp.pl