Drugi był Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari, a trzeci niespodziewanie Rosjanin Daniił Kwiat z Red Bulla. Broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes GP) zajął siódmą pozycję.

 

Nico Rosberg odniósł szóste z rzędu zwycięstwo; obok wygranej w pierwszym tegorocznym wyścigu sezonu w Melbourne i drugim w Bahrajnie, był najlepszy także w trzech GP kończących poprzedni sezon.

 

Już na początku doszło do sporej sensacji. Startujący z pierwszego pola Rosberg dał się wyprzedzić Danielowi Ricciardo z Red Bulla. Ten prowadził jednak tylko przez trzy okrążenia, gdy w jego bolidzie doszło do przebicia lewej tylnej opony. Australijczyk musiał zjechać do serwisu na jej wymianę i spadł na dalsze miejsce.

 

Kolizje na początku

 

Na starcie doszło do kilku kolizji. Vettel blokowany przez Kwiata uderzył w bolid partnera z zespołu Fina Kimiego Raikkonena, a Hamilton - startujący z ostatniego pola - uszkodził przód bolidu i także musiał udać się do serwisu na jego wymianę.

 

Po objęciu prowadzenia Rosberg z okrążenia na okrążenie powiększał przewagę i niezagrożony mknął do mety. Natomiast za jego plecami toczyła się walka o pozostałe miejsca na podium.

 

Po awarii opony w bolidzie Riccardio na drugą pozycję wyszedł Kwiat i utrzymał się na niej przez kilkanaście okrążeń. Po zmianie opon spadł na czwarte miejsce, a na drugie ponownie awansował Australijczyk, trzeci był Vettel. Na 20 „kółek” przed metą Vettel awansował na pozycję wicelidera i utrzymał ją do mety.

 

Za plecami czołowej trójki walczyli byli mistrzowie świata - Fin Kimi Raikkonen i Hamilton. Obrońca tytułu w końcówce wyścigu miał już mocno zużyte opony i pomimo kilku prób nie udało mu się wyprzedzić Brazylijczyka Felipe Massy z Williamsa, za to na jednym z zakrętów skutecznym atakiem popisał się Fin.

 

Ostatecznie Hamilton był siódmy, co i tak jest dobrym wynikiem, startował bowiem z ostatniej pozycji, gdy z powodu awarii układu napędowego nie przystąpił w sobotę do walki o pole position.

 

Wszyscy dojechali do mety

 

W Szanghaju - pomimo kolizji na starcie - wszyscy kierowcy dojechali do mety. Spory sukces zanotowali zawodnicy Red Bulla zajmując 3. i 4. miejsce. Za to ponownie poniżej oczekiwań wypadli natomiast kierowcy McLarena. Hiszpan Fernando Alonso był 12., a Brytyjczyk Jenson Button - 13. Jedyny punkt, jaki dotychczas zdobył ten zespół, to zasługa młodego Belga Stoffela Vandoorne'a, który zastąpił Alonso w Bahrajnie, gdy Hiszpana do startu nie dopuściła komisja medyczna.

 

Rosberg umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Ma już 75 pkt i wyprzedza Hamiltona - 39 oraz Ricciardo - 36. Następna, czwarta runda mistrzostw świata - Grand Prix Rosji - odbędzie się 1 maja w Soczi.

 

PAP