Drugi był Litwin Zygimantas Stanulis - 381 kg, a trzeci Rosjanin Georgij Kupcow - 376 kg.

 

To pierwszy tytuł Zielińskiego w karierze, dwa lata temu w Tel Awiwie był wicemistrzem Europy, a jego starszy brat Adrian stanął na najwyższym stopniu podium.

 

W Norwegii po rwaniu liderem był Zieliński z rezultatem 176 kg. Miał udane wszystkie trzy podejścia do 170, 174 i 176 kg. Łukasz Grela z rezultatem 174 kg był trzeci, choć zaliczył tylko jedno, pierwsze podejście do 174 kg. Dwa kolejne do 178 kg spalił.

 

Między Polaków wdarł się Stanulis, który w trzeciej próbie wyrwał 175 kg.

 

W podrzucie młodszy z braci Zielińskich jeszcze przed wyjściem na pomost mocno wystraszył rywali, gdyż na pierwsze podejście zadysponował 210 kg. Jednak później okazało się, że aby zaliczyć bój, rozpoczął od zaliczenia 206 kg i objął prowadzenie w zawodach. Gdy w drugiej próbie podniósł w dobrym stylu 211 kg, było pewne, że tytuł mistrza ma już zapewniony.

 

Żaden z potencjalnych rywali praktycznie go nie atakował, gdy jego przewaga cały czas oscylowała w granicach kilku kilogramów. W trzeciej, ostatniej próbie, mając już zapewniony tytuł, zawodnik Zawiszy Bydgoszcz podszedł do sztangi ważącej 217 kg, ale okazała się zbyt ciężka.

 

Grela, trzeci po rwaniu, w podrzucie zaliczył tylko jedno podejście, pierwsze do 200 kg. Drugie do 204 kg sędziowie ocenili jako nieudane stosunkiem głosów 2:1, a trzecie do 205 kg siłacz z Częstochowy spalił. W dwuboju zgromadził 374 kg i zajął ostatecznie czwarte miejsce. Takie samo jak rok temu w Tbilisi, ale tam miał w dwuboju rezultat o 11 kg lepszy.

 

Drugie miejsce wywalczył Stanulis. 23-Litwin, bardzo żywiołowo reagujący przy każdej swojej próbie, zaprezentował się bardzo dobrze, miał udane wszystkie sześć podejść.

 

W Forde nie startował żaden z zawodników, którzy stali na podium mistrzostw Europy w 2015 roku w Gruzji. Wyniki w Forde były o wiele gorsze niż te sprzed roku, gdy mistrz Litwin Aurimas Didżbalis miał w dwuboju 403 kg. W tym roku nikt się nawet do takiego rezultatu nie zbliżył.

 

Rwanie wygrał Zieliński - 176 kg, ale w podrzucie triumfował Rosjanin Jegor Klimonow - 211 kg. Polak zajął drugie miejsce z takim samym rezultatem, gdyż był od rywala minimalnie cięższy.

 

PAP