Poseł PiS odniósł się do nieprawidłowości przy czwartkowym głosowaniu w Sejmie przy wyborze Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK. Tuż po głosowaniu okazało się, że Małgorzata Zwiercan z Kukiz'15 oddała głos za nieobecnego na sali Kornela Morawieckiego, należącego do tego samego klubu. Platforma Obywatelska złożyła zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury.

 

- Nie chciałbym tego oceniać przez pryzmat moralności, ja rozumiem prośbę pana marszałka, że się źle poczuł, ale to nie jest usprawiedliwieniem. To jest problem klubu Kukiz'15. Podjęli decyzję. Niestety konsekwencje będą wyciągnięte. Tak sobie to wyobrażam. Prawa trzeba przestrzegać - stwierdził Tarczyński.

 

"Ja bym się tak nie zachował"

 

Tarczyński ocenił, że w przypadku posłanki Zwiercan "wszystko zależy od tego, jak zachowa się prokuratura". - Jeżeli doszło do przestępstwa konsekwencje powinny być wyciągnięte. Bardzo przykra sytuacja, ja bym nigdy się tak nie zachował - zaznaczył. - Myślę, że to był miks - nieświadomości, braku doświadczenia, emocji, też dobrej woli ze strony pani poseł. To był duży błąd - dodał poseł PiS.

 

Zdaniem Tarczyńskiego nieprawidłowości przy głosowaniu nie miały wpływu na jego wynik.  - Nawet gdyby te dwa glosy były odliczone to pozostaje 231 poslow, czyli kworum jest - podkreślił.

 

- Proszę zwrócić uwagę na doktrynę Państwowej Komisji Wybroczej . W czasie wyborów bardzo często dochodzi do pewnych incydentów, ale komsija podkreśla, że one nie mają znaczącego wpływu na glosowanie - powiedział poseł PiS.

 

Opozycja "poszła na wagary"

 

Według Tarczyńskiego opozycja "nie ma prawa żądać powtórzenia głosowania", "ponieważ sama w nim nie uczestniczyła".

 

- Dziwię się opozycji, że teraz krzyczy, że głosowanie powinno zostać powtórzone, skoro w ogóle nie brała w nim udziału - stwierdził polityk PiS.

 

- Jeżeli opozycji tak bardzo zależy, żeby głosowania były uczciwe, to nie wyciąga się kart i nie idzie się na wagary. Zostali wybrani przez Polaków do tego, aby pracować. Nawet jeśli nie zgadzają się PiS, powinni tam zostać i wyrazić swoje zdanie, a nie machać kartami i nie brać udziału  glosowaniu - wyjaśnił. Dodał, iż "oczekuje, że posłowie opozycji zrezygnują z diety tego dnia, ponieważ nie pracowali".

 

 

Polsat News