Lider Nowoczesnej odniósł się do czwartkowych wydarzeń w Sejmie. Po burzliwych obradach większość parlamentarna wybrała kandydata PiS Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

 

"Wybór poprzez przestępstwo"

 

- Polska dziś prezentuje słabość. I tę słabość było wczoraj widać w głosowaniu, kiedy to, niestety, poprzez przestępstwo wybiera się sędziego TK - skomentował Petru.

 

- Przerażające jest to, że minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro nic nie widzi. Przerażające jest to, że jak zwracam się do prezesa Kaczyńskiego z trybuny sejmowej, to żeby nasze oczy się nie spotkały zasłaniają go posłowie PiS. Przerażające jest to, że w dniu tak ważnym, jak dzisiaj (gdy odbywa się Zgromadzenie Narodowe w 1050. rocznicę chrztu Polski - red.) ne jest opublikowany wyrok TK - podkreślił.

 

"Dwa porządki prawne"

 

Według szefa Nowoczesnej, rząd doprowadził do sytuacji "chaosu i dwóch porządków prawnych". Odniósł się w ten sposób do oszustwa, ktorego dopuściła się Małgorzata Zwiercan z klubu Kukiz'15, która zagłosowała za nieobecnego na sali Kornela Mazowieckiego. Platforma złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

 

- Mamy sytuację, w której, żeby przeprowadzić pełne glosowanie zmusza się kogoś, żeby głosował na dwie ręce. Ta osoba robi to w sposób tak ładny, że jednocześnie głosuje, a na szczęście potem się przyznaje - skomentował Petru. Zdaniem szefa Nowoczesnej, głosowanie powinno zostać powtórzone.

 

"Żadnego porozumienia z Kaczyńskim nie było"

 

Zapytany, czy nadal widzi "światełko w tunelu", o którym mówił kilka tygodni temu po spotkaniu w Sejmie partyjnych liderów z Jarosławem Kaczyńskim, powiedział, że rozmowy zostały jednostronnie zerwane przez Kaczyńskiego, a "światełko porozumienia zgasło".

 

Dodał też, że żadnego porozumienia z liderem PiS nie zawierał.

 

polsatnews.pl