Wcześniej zawieszono akredytację moskiewskiej placówce 10 listopada ubiegłego roku. Ujawniono wtedy, że dyrektor laboratorium Grigorij Rodczenkow miał zlecić zniszczenie 1417 próbek w grudniu 2014 roku w związku z przypadkami dopingu w rosyjskiej lekkoatletyce.


Skandal, w którym wątkom dopingowym towarzyszyły korupcyjne, spowodował także zawieszenie Rosyjskiej Federacji Lekkoatletycznej. Zawodnicy "Sbornej" nie mogą startować w imprezach pod egidą IAAF i wciąż nie wiadomo czy wystąpią w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

 

PAP