Posłanka Małgorzata Zwiercan (Kukiz’15) przyznała, że w czwartek oddała głos za posła Kornela Morawieckiego w trakcie głosowania nad kandydaturą Zbigniewa Jędrzejewskiego do TK. Jak wyjaśniła, sam Morawiecki poprosił ją o to, ponieważ nie mógł być obecny na głosowaniu. Morawiecki mówi, że nie prosił jej o to wprost.

 

"Liczymy na sprawne śledztwo"


- Czekamy teraz na wyjaśnienie prokuratury. Zazwyczaj w takich medialnych sprawach prokurator generalny Zbigniew Ziobro zabiera głos bardzo szybko, dysponuje prokuratorów, mówi, że to szybko trzeba wyjaśniać. Wczoraj był na sali sejmowej, ale nie zabrał głosu. (…) Były  ewidentne dowody popełnienia przestępstwa, ale prokurator generalny nie zabrał głosu w tej sprawie, dlatego że to jest w jego interesie politycznym. Nie tak powinien działać prokurator generalny - powiedział Kropiwnicki w rozmowie z Martą Kurzyńską.


- Liczymy na to, że (śledztwo - red.) będzie szybko i sprawnie się toczyć – powiedział. Dodał, że prokuratura ma gotowe orzecznictwo, bo "były już podobne wydarzenia wcześniej".


Poseł PO negatywnie ocenił zachowanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. -  Powinien dopuścić do możliwości złożenia reasumpcji, a przynajmniej wyjaśnienia sprawy. A posiedzenie Sejmu zostało brutalnie przerwane, po to, żeby szybko zakończyć, żeby nie można było złożyć wniosku o reasumpcję - skomentował Kropiwnicki.


Zepsute święto


Politycy Nowoczesnej zastanawiają się, czy powinni wziąć udział w mającym się dzisiaj odbyć z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski Zgromadzeniu Narodowym - zauważyła Kurzyńska i zapytała gościa, czy PO ma zamiar wziąć udział w Zgromadzeniu.


- Wczorajsze wydarzenia zepsuły dzisiejsze święto - powiedział Kropiwnicki. - Jest poczucie niesmaku: Zgromadzenie Narodowe, piękna uroczystość, to powinno nas łączyć w takim hołdzie naszym przodkom, ale też i w budowaniu przyszłości i jedności narodu polskiego. A wczoraj mieliśmy do czynienia z klasycznym skokiem na TK, po to żeby przyspieszyć wybór. Wybór był wczoraj nieplanowany, był wprowadzany w konflikcie pod obrady Sejmu. (…) PiS ma większość i mógł spokojnie poczekać aż będzie ja miał na sali. Nie mieli wczoraj większości i próbowali kolanem złamać opozycję, przekupywać cześć posłów opozycji, po to żeby przyspieszać ten wybór - dodał.


Głosowanie nad kandydaturą Jędrzejewskiego


We wtorek do bloku czwartkowych głosowań w Sejmie wpisano głosowanie nad kandydaturą Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.


Politycy opozycji - niezadowoleni z kandydatury - umówili się, że w trakcie głosowania wyjmą karty do głosowania. Dlatego elektroniczny system głosowań uznał, że byli nieobecni na sali plenarnej podczas głosowania. Tuż po nim obwieścili nawet swoje zwycięstwo i zaczęli bić brawo, a zaskoczony marszałek Marek Kuchciński zarządził dwuminutową przerwę


Wkrótce okazało się, że radość opozycji była przedwczesna. Marszałek Kuchciński ogłosił, że Jędrzejewski jednak został sędzią. Okazało się, że kilku posłów klubu Kukiz'15 wyłamało się z umowy i zagłosowało.

 

Polsat News