Posiedzenie Sądu Najwyższego trwało siedem i pół godziny. Agencja Associated Press zwraca uwagę, że wyroku w sprawie Rousseff spodziewano się w późniejszym czasie, jednak przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości tłumaczyli, że "wyjątkowa sytuacja wymaga nadzwyczajnych środków".

 

W poniedziałek komisja ds. impeachmentu izby niższej brazylijskiego parlamentu opowiedziała się za wszczęciem tej procedury wobec prezydent. Głosowanie Izby Deputowanych nad wnioskiem w tej sprawie odbędzie się w niedzielę. Jeśli zostanie on przegłosowany większością głosów, ostateczną decyzję o impeachmencie podejmie Senat, gdzie wystarczy zwykła większość.

 

Jose Eduardo Cardozo sprawujący urząd "generalnego adwokata państwa brazylijskiego" zaskarżył w czwartek przed Sądem Najwyższym "ciężkie wady prawne" postępowania przeciwko Rousseff. Dotyczyło to, według niego, m.in. prób wikłania prezydent Rousseff w skandale korupcyjne wokół wielkiego państwowego koncernu naftowego Petrobras.

 

Rousseff jest oskarżona o manipulowanie środkami rządowymi. Kwestia jej ewentualnego odsunięcia od władzy wywołuje głębokie podziały w brazylijskim społeczeństwie. Przeciwnicy prezydent wskazują, że jej impeachment byłby zgodny z wolą większości obywateli, jej zwolennicy utrzymują zaś, że chodzi po prostu o walkę o władzę.

 

PAP