Jak ocenia agencja AFP, dane przedstawione w dokumencie są rozczarowujące: "w żadnym, kraju nie udało się tak naprawdę zmniejszyć różnic, jeśli chodzi o problemy zdrowotne sygnalizowane przez dzieci", m.in. bóle głowy, pleców, brzucha, bezsenność. W 25 krajach te różnice nawet się pogłębiły, w szczególności w Irlandii, na Malcie, w Polsce i w Słowenii.

 

Wśród nastolatków różnice w kwestiach zdrowotnych powiększyły się zwłaszcza między płciami. We Francji jedna trzecia dzieci mówi o zmaganiu się z przynajmniej jednym problemem zdrowotnym dziennie.

 

Niski poziom życia wśród dzieci z rodzin imigranckich

 

Jeśli chodzi o edukację, dzieci z najbardziej marginalizowanych środowisk są opóźnione w nauce czytania o około trzy lata szkolne w porównaniu do "przeciętnego dziecka".

 

W Bułgarii, Chile i Rumunii prawie 25 proc. 15-latków nie potrafi rozwiązać podstawowego zadania wymagającego umiejętności matematycznych, przyrodniczych czy zdolności czytania, co UNICEF uznaje za "szczególnie alarmujące".

 

Różnice w poziomie satysfakcji z życia także się pogłębiły. Szczególnie zauważalny jest niski poziom życia wśród dzieci z rodzin imigranckich w Niemczech, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych, Irlandii, na Islandii i we Włoszech. Jednak w krajach bałtyckich różnice w tej kwestii udało się zredukować.

 

Raport bazuje na danych z lat 2007-2014.

 

PAP